Demonstracje ws. słów o papieżu (FILM)
Sprawa była poszlakowa. Proces w Sądzie Okręgowym trwał ponad dwa lata. 25 lat więzienia to najsurowszy wyrok, jaki mógł zapaść w tej sprawie. Mikołaj K. w momencie zbrodni nie był jeszcze pełnoletni.
Wieczorem 28 kwietnia 2008 roku Justyna wyszła przed blok i już nie wróciła. Jak się później okazało, oskarżony sms-em wywabił ją z domu i wywiózł do lasu. Nie udało się ustalić, dlaczego chciał się spotkać z dziewczyną i dlaczego ją zabił. Jej ciało znaleziono po roku. Mikołaj K. podczas procesu nie przyznał się do winy. Według sądu działał cynicznie - zaplanował swoje działanie, a później zacierał ślady.