Adam Jura-Czarnecki chciałby, żeby opłata za metr kwadratowy mieszkania, które celowo nie zostało sprzedane, by zawyżyć ceny na rynku, wynosiłaby nie 1,19 zł, a 34 zł.
W boomie mieszkaniowym 2023 roku, kiedy bardzo szybko rosły ceny, deweloperzy wybudowali dużo więcej mieszkań i te mieszkania czekały z wygórowaną ceną na to, żeby ktoś je w końcu kupił. A to jest czysta spekulacja, ponieważ gdyby deweloper musiał zapłacić za to wyższy podatek i tak jakby to mieszkanie stało się dla niego gorącym kartoflem, miałby więcej powodów do tego, żeby to mieszkanie szybciej sprzedać, ale za niższa cenę.
Autorzy pomysłu proponują, by nowe przepisy dotyczyły także właścicieli lokali wynajmowanych na kilka dni przez Internet.
Jeżeli mamy przedsiębiorcę, który na przykład posiada 15 bądź 20 mieszkań i wynajmuje je w najmie krótkoterminowym, to żadne z tych mieszkań również nie pełni trwałej funkcji mieszkaniowej z pustostanem tak naprawdę dla miasta. Tam jest prowadzony hotel. Ten hotel powinien być obłożony taką stawką podatkową, jaką płacą zwyczajnie inne hotele, bo to jest po prostu nieuczciwe.
Działacze partii Razem rozpoczęli zbieranie podpisów pod projektem uchwały w tej sprawie. Aby trafił on pod obrady rady miasta, musi zostać poparty przez co najmniej trzysta osób. Podobne przepisy obowiązują już w Krakowie i Katowicach.
Działacze Razem argumentują, że zmiany przepisów zwiększą dostępność mieszkań. Przypominają raport z września 2025 roku, według którego ceny mieszkań w Polsce rosną najszybciej w Europie (o 19 proc.). Nowe mieszkanie w Poznaniu kosztuje średnio 8,2 rocznej pensji.