- Mieszkańcy na tym stracą. Miejscowe firmy znają specyfikę rynku i wiedzą, że śmieci z osiedli trzeba wywozić dużo częściej, co dwa dni, a zwykle codziennie. Bywa, że dyżurny samochód jedzie odebrać śmieci nawet w niedzielę - mówią Henryk Sienkiewicz z Alkomu i Rafał Kubera z Vikomu.
Hiszpanie chcą śmieci wywozić rzadziej, nawet raz na dwa tygodnie, ale zamierzają postawić więcej śmietników. Umowa z Hiszpanami nie została jednak jeszcze podpisana. Do końca roku śmieci wywożą lokalne firmy. Związek międzygminny nie negocjuje jednak przedłużenia tej umowy.
Prezes firmy Remondis - to największa z przegranych firm - Michał Dąbrowski podkreśla nie wiadomo co będzie się działo po nowym roku.
Nawet gdyby związek międzygminny podpisał umowę z Hiszpanami, to nie ma już szans, aby zaczęli oni pracę od 1 stycznia.