Tablicę, która przypominała wkroczenie wojsk radzieckich do Gniezna (21 stycznia 1945), ktoś pomalował czarną farbą. Napisu nie da się już odczytać. Ten fakt bulwersuje pułkownika Stanisława Sajewskiego, organizatora obchodów rocznicy wyzwolenia Gniezna. - Ta tablica upamiętniała bohaterstwo żołnierzy - komentuje.
Zniszczonej tablicy nie żałuje natomiast historyk Robert Gaweł. "Armia Czerwona ani jednego dnia nie walczyła za Polskę, a tablica powinna być rozwalona młotem. W pioruny! Nie powinno być tablicy ku czci okupacyjnej armii ani hitlerowskiej ani czerwonej. Mówię to jako historyk i nauczyciel który odpowiada za wychowanie młodego pokolenia."
Rafał Spachacz, zastępca prezydenta Gniezna, zapewnił nas, że tablica będzie oczyszczona. Uroczystości z okazji wyzwolenia Gniezna przez Armię Czerwoną odbędą się planowo 21 stycznia.