NA ANTENIE: Mała czarna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Z czego produkować prąd w Polsce?

Publikacja: 22.03.2013 g.12:20  Aktualizacja: 22.03.2013 g.16:59
Poznań
Rośnie zapotrzebowanie na energię. W najbliższych latach Polska musi zwiększyć produkcję prądu - według różnych specjalistów - o 30 do 50 proc. Z czego i jak produkować więcej prądu? Na rozwój i budowę elektrowni opalanych węglem kamiennym nie godzi się Unia Europejska. Na budowę wiatraków - nie zgadzają się mieszkańcy, którzy mieliby sąsiadować z fermą wiatrową. Projekt budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej budzi obawy i protesty w całym kraju.
nowy blok w elektrowni - Iwona Krzyżak
/ Fot. Iwona Krzyżak

Spis treści:

    Komisja Europejska podała w czwartek, że pozywa Polskę i Cypr do Trybunału Sprawiedliwości UE za niewdrożenie dyrektywy o odnawialnych źródłach energii. Dyrektywa, której celem jest osiągnięcie w Unii Europejskiej 20-proc. udziału energii odnawialnej w produkcji energii elektrycznej do 2020 r., powinna być wdrożona przez kraje członkowskie do 5 grudnia 2010 r. Jeżeli Polska jej nie wdroży, grozi jej przegrany proces przed Trybunałem Sprawiedliwości UE oraz - w konsekwencji kary finansowe. KE zaproponowała dla Polski dzienną karę ponad 133 tys. euro, płatną od wyroku do wdrożenia przepisów UE.

    Jeżeli nie ze spalania węgla, to z czego Polska ma produkować prąd? Kolejne propozycje spotykają się z protestami.

    Wystarczy przykład Leszczyńskiego. Najpierw mieszkańcy okolic Krzywinia i Lipna zaprotestowali przeciwko budowie w ich okolicach farm wiatrowych. Argumentacja ekologów i zwolenników prądu z wiatru nie przekonuje mieszkańców miejscowości, w pobliżu których miałyby stanąć farmy wiatrowe.

    Jeśli nie wiatraki, to może odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego, cennego surowca energetycznego? To może się nie udać.

    Od kilku miesięcy rolnicy z powiatów gostyńskiego i rawickiego protestują przeciw ewentualnej budowie w ich okolicach kopalni węgla brunatnego. Ekolodzy niezmiennie od lat nie zgadzają się na budowę w Polsce elektrowni atomowej - Katarzyna Guzek z Greenpeace Polska. Poza tym kraje bardziej rozwinięte, np. Niemcy całkowicie wycofują się z energetyki jądrowej. Ma to związek m.in. z katastrofą ekologiczną w elektrowni atomowej w Fukushimie w Japonii.

    Prof. Zbigniew Kasztelewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, zwolennik produkowania prądu z węgla brunatnego, ostrzega, że jeśli oprzemy się na energii np. z gazu, to uzależnimy się od dostaw z Rosji. Prof. Kasztelewicz nie ma wątpliwości, że produkcja prądu z węgla kamiennego, a zwłaszcza brunatnego - ma swoje ekonomiczne uzasadnienie. Dlaczego elektrownia konwencjonalna to sensowniejsze inwestycja niż np. wiatraki czy bioelektrownie?

    Argumentacja prof. Kasztelewicza - zwolennika korzystania z węgla - nie przekonuje mieszkańców okolic Krobi, Gostynia, czy Miejskiej Górki. Od wielu miesięcy protestują przeciwko ewentualnej budowie kopalni węgla brunatnego - w ich sąsiedztwie, na razie dokonywane są próbne odwierty, które mają wykazać zasobność złoża tego surowca.

    Rolnicy z okolic Rawicza i Gostynia nie wierzą też, że jeżeli ewentualnie powstanie na ich ziemiach kopalnia dostaną odpowiednie rekompensaty i odszkodowanie. Nie wierzą też, że dzięki kopalni przybędzie miejsc pracy. - Niewielkie elektrownie i małe niezależne źródła energii - to może być ratunek dla naszego kraju - szansa na rzeczywiste zwiększenie produkcji prądu - mówi Katarzyna Guzek z Greenpeace Polska. Ale czy to wystarczy?

    Dzięki jakim surowcom i metodom Polska ma zwiększyć produkcję prądu? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 15
    rolnik 20.07.2014 godz. 10:22
    Kopalnia odkrywkowa to nie takie zło jak przedstawiają przeciwnicy tylko trzeba się przyjrzeć kto protestuje i tak naprwadę dlaczego.
    colo 08.05.2013 godz. 14:46
    Zapraszam do wygooglania hasła Forum Nowej Gospodarki AGH. Tam eksperci z dziedziny energetyki jasno przedstawili kierunki zmian w energetyce. Rozwój energetyki rozproszonej - mikrogeneracja pozwala na produkcję skojarzoną energii cieplnej i elektrycznej, podnosi 2x sprawność eliminuje straty przesyłowe, pozwala na wykorzystanie źródeł odnawialnych. W Danii już taki model funkcjonuje.
    A co do przytaczanego tu prof. Kasztelewicza: jest geologiem dyspozycyjnym wobec PAK.. Wypowiada się autorytatywnie wbrew metodologii naukowej na różne tematy począwszy od wielkości opadów Wielkopolsce na polityce energetycznej skończywszy.
    igo. 05.04.2013 godz. 22:37
    Komisja Europejska zarzuciła Polsce łamanie prawa unijnego w związku z budową odkrywki węgla brunatnego Tomisławice. Wszczęta przez KE procedura może zakończyć się wysokimi karami dla Polski. Inwestycja powinna być natychmiast wstrzymana.

    "Komisja Europejska upomina Polskę w związku z naruszeniem przepisów ochrony środowiska. Sprawa dotyczy niewykonania oceny oddziaływania na środowisko kopalni odkrywkowej na obszarze ochrony Natura 2000 nad jeziorem Gopło" – informuje KE, która dodatkowo zarzuca Polsce także, że na potrzeby oceny przedłożono niewystarczające dane i przyjęto błędne założenia. Bruksela w 2010 r. zwracała już na to Polsce uwagę i żądała wyjaśnień, teraz ponowiła żądanie. "Wezwanie do usunięcia uchybienia ani spotkania z przedstawicielami władz polskich nie doprowadziły do rozwiązania kwestii, w związku z czym wystosowano uzasadnioną opinię" – wyjaśnia Komisja.
    Jeśli i tym razem Polska zignoruje upomnienie bądź ponownie przyśle wyjaśnienia, które nie będą satysfakcjonujące, Komisja Europejska skieruje pozew do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Ten, jeśli potwierdzi, że prawo zostało naruszone, może zasądzić wysokie kary finansowe oraz nakazać wstrzymanie inwestycji. Inwestor od dawna był świadomy konsekwencji prawnych, mimo to kontynuował kontrowersyjną budowę narażając skarb państwa na olbrzymie straty finansowe.

    "Już w 2010 r. komisarz UE ds. środowiska Janez Potočnik stwierdził, że inwestycja ta narusza unijne prawo ochrony przyrody. Dlatego nie dziwi nas, że Komisja Europejska zrobiła kolejny, ważny krok w obronie Jeziora Gopło. Polscy naukowcy, prawnicy i eksperci również od wielu miesięcy alarmowali, że inwestycja ta grozi środowisku oraz mieszkańcom regionu i jest realizowana niezgodnie z prawem krajowym i unijnym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu już w 2010 r. stwierdził rażące naruszenie prawa przy inwestycji. Należy jak najszybciej wstrzymać dalszą rozbudowę szkodliwej odkrywki Tomisławice do czasu wyjaśnienia sprawy na poziomie unijnym i krajowym. Inaczej Polskę mogą spotkać ogromne kary finansowe lub powtórka historii z Doliny Rospudy. Nie wspominając o ogromnych stratach w przyrodzie" – mówi Iwo Łoś, koordynator kampanii "Klimat i Energia" z Greenpeace Polska.
    Przeciwko odkrywce Tomisławice, która zagraża m.in. cennym terenom jeziora Gopło, od lat protestują naukowcy oraz mieszkańcy Wielkopolski i Kujaw, którzy w związku z inwestycjami górniczymi powodującymi znaczące opadanie wody gruntowej oraz wody w jeziorach i studniach gospodarskich w regionie, ponoszą straty w rolnictwie oraz przemyśle turystycznym.

    "Wysychają jeziora, turyści uciekają. Tracą również rolnicy a wielu ludzi jest wywłaszczanych. Nie chcemy tak żyć, mamy rodziny na utrzymaniu, nie chcemy tej kopalni! Obiecywali rekompensaty, a tu figa z makiem. Ale wcale nie jest za późno, żeby zatrzymać dalszą rozbudowę Tomisławic. Naszą nadzieją na sprawiedliwość są polskie sądy i Unia Europejska" – mówi Józef Imbiorski, były sołtys wsi Tomisławice.
    anna 04.04.2013 godz. 13:14
    W niemczech wyłączaja elektrownie atomowe. Co w zamian? Myslicie że wiatraki? Buduja elektrownie na WĘGIEL! Nie wierzycie, to sprawdźcie!
    Wojtek - do Zdzisława K. 31.03.2013 godz. 11:06
    A skąd wiesz, ze na panele fotowoltaiczne ma być dofinansowanie od lipca ? Ja sam o tym myśle, ale to spory koszt. Teraz mam tylko solary na ciepłą wodę i jestem bardzo zadowolony.
    wlodek 23.03.2013 godz. 07:22
    Witam
    Do wiatrakowiec:
    Znowu mówisz o problemie z daleka, jak się zagłębisz w to to zrozumiesz że nie jest to takie proste jak ci się wydaje z przykładem ludzi mieszkających przy torach. A czy pociągi jeżdżą jeden za drugim po tych torach??? Twój przykład nie oddaje istoty sprawy. Nie odnoszę się do reszty... bo to jest tak samo powierzchowna Twa ocena.
    Zresztą nie mieszkasz przy wiatrakach więc jak możesz być wiarygodny?
    Pozdrawiam
    wiatrakowiec! 22.03.2013 godz. 14:58
    "potwierdzony badaniami firmy VATTENFALL". Włodek! Żartujesz? Przecież to największy, albo jeden z największych na świecie koncernów energetycznych, który jest wrogiem wiatraków! To tak jakbyś firmę Sokołów albo Morliny zapytał czy wegetarianizm szkodzi zdrowiu - potwierdzą że szkodzi i przedstawią "odpowiednie" badania, podpisane przez "naukowców".

    Oczywiście przykro mi, że słyszysz uciążliwy dźwięk, ale przecież ludzie mieszkają przy torach kolejowych, autostradach, drogach szybkiego ruchu, lotniskach - i to nie 900 metrów tylko 50 m! I co z nimi, skoro Tobie przeszkadza wiatrak chodzący 900 metrów od Twojego domu! Ja mam nad głową ścieżkę podejścia na Ławicę - chcesz się zamienić?

    Daj namiar na badania UNIWERSYTECKIE (polskie lub zachodnie) potwierdzające szkodliwość wiatraków. Mamy tysiące wież telefonii komórkowej - też wszyscy przeciw nim protestowali jak były nowe i je stawiano. A jakoś masowych zachowarlności na raka nie ma! Bo przecież miliony ludzi by zachorowały! Infradźwięki szkoda? Daj link do badań UNIWERSYTECKICH na ten temat! Nietoperze też wytwarzają infradźwięki! Są szkodliwe dla zdrowia? Może je powybijać?
    wlodek 22.03.2013 godz. 14:54
    Witam jeszcze raz
    Podam jeszcze dokładnie raport firmy VATTENFALL ceny w €c.
    Koszty wytwarzania energii elektrycznej w nowych elekrtowniach:

    Elektrownie jądrowe – 3.7 – 4.4
    Hydroelektrownie – 4.4 – 6.6
    Elektrownie węglowe kondensacyjne – 4.9 – 5.6
    Gaz ziemny w cyklu skojarzonym – 5.6 – 6.5
    Biopaliwa w cyklu skojarzonym – 6.0 – 6.6
    Energia wiatrowa – 7.3 – 9.1

    Pozdrawiam
    wlodek 22.03.2013 godz. 14:41
    Do "wiatrakowca":
    Kolego jesteś w błędzie wypowiadając takie tezy, może dlatego że twoja znajomość na temat wiatraków wynika z tego że je oglądasz przejeżdzając. Z daleka wszystko jest kolorowe. Ja mieszkam w odległości okolo 900 m od wiatraka i gdy wiatr w ciągu dnia zawiewa w mym kierunku, to nie wysiedzisz spokojnie na dworze nie mówiąc o żadnym wypoczynku, bo furkot i dzwięk jaki powstaje od wibracji wciska się w uszy. To samo słychać wewnątrz domu przez kratki wentyl. Gorsza sytuacja jest nocą bo wiatraki słychać głośniej. Poza tym koszt energii takiego wiatraka jest najwyższy bo 7.3-9.1centów a energia z węgla 4.9-5.6 centów. Poza tym nie wspomnę o względach zdrowotnych gdzie powstaje szkodliwe oddziaływanie infradzwięków. Jeśli nikt nie wieży przytaczam link http://www.annazalewska.hb.pl/strony/---wiatraki.htm - zakładka "z wiatrem czy pod wiatr" potwierdzony badaniami firmy VATTENFALL. Suma sumarum solary wychodzą lepiej niż wiatraki. Jednak muszą zaistnieć też pewne korzystne uwarunkowania jak to określili przedmówcy by się to opłacało.
    Pozdrawiam
    leszek 22.03.2013 godz. 13:45
    panie zdzislawie bardzo chetnie chcialbym z Panem miec przyjemnosc porozmawiac i zobaczyc Pana dokonania w przedmiocie solarow. Prosze o nr. tel na mejla lmadry@onet.eu lub kontakt na tel 603382965 ja do Pana oddzwonie.Serdecznie pozdrawiam.Leszek M
    koniński energetyk 22.03.2013 godz. 13:25
    Drodzy Państwo, warto w tej sprawie wysłuchąć fachowców z branży, a takim jet niewątpliwie Pan Prof. Kasztelewicz. Zwolennicy energetyki alternatywnej (słońce wiatr), muszą przyjąć do wiadomości fakt, że energia z tych źródeł pozornie tania, żeby nie powiedzeić darmowa jest w istocie znacznie droższa niż ta z węgla, bo trzeba utrzymywać rezerwy mocy, wtedy, gdy nie świeci słońce, czy ne wieje wiatr. Popatrzmy wokół, jak postąpiłi nasi sąsiedzi; w dawnej NRD pobudowano nowoczene jednostki o mocach rzędu 1000 MM na węgiel brunatny ze względu na bogate złóża. dobrze, że temat produkcji energii w Polsce zaczyna być medilanym;bo powinniśmy., co roku oddawać około 1000MW nowych mocy...narazie nie będziemy oddawać żadnych.
    znawca tematu :-) 22.03.2013 godz. 13:20
    Nie dane było mi się dodzwonić. Szkoda. Bardzo konwencjonalnie podchodzicie do tematu energetyki odnawialnej. Jest źródło którego nikt nie poruszył a ma ono wielkość ok 1 mln ton przy wartości energetycznej ok 18 KJ/kg czyli zbliżónej do wartości opałowej węgla. Jest to wysuszony osad ściekowy który można zarówno koogenearcyjnie zgazować, podać pyrolizie, Istniejące intalacje mają moce ok 1.5MW co pozwala zasiliść w wodę użytkową i prąd małę miasto. Dodatkowo mamy dywersyfikację źródeł zasilania co skutkuje również brakiem strat przesyłowych. Sam zysk - czemu o tym cisza? jak myślicie drodzy słuchacze????
    K 22.03.2013 godz. 12:56
    Węgiel, wiatr - na skalę krajową, dla przemysłu etc.
    Wiatr, słońce - na potrzeby indywidualne.

    Już tłumaczę dlaczego.
    Raz koszty technologii, budowy itp. - Atom odpada w przedbiegach.
    Dwa - czy ktoś prócz UE uwierzył w bajkę o globalnym ociepleniu i płaci haracz klimatyczny? Amerykanie nie płacą (największy piewca teorii globalnego ocieplenia jak na ironię jest amerykańską "gwiazdą" - Al Gore), chińczycy nie płacą a produkują dużo, dużo więcej niż kraje UE. Ponadto wiele juz badań potwierdza, że prędzej grozi nam kolejne zlodowacenie niż wielki potop spowodowany stopieniem się wszystkich lodowców świata. Wpływ człowieka na to wszystko nie jest wielce istotny.
    Trzy - Wciskanie nam atomu to jest biznes dla krajów UE bądź dla przyjaciół zza wielkiej wody i tylko dla nich - sprzedaż technologii, sprzedaż paliwa plus otwarte na ich odpady nasze składowiska (które musiałyby powstać). Lobby atomowe działa.
    Cztery - jesteśmy węglowym "eldorado" - nie oszukujmy się. Poza tym obecne technologie (i praca nad ich rozwojem również przez rodzimych naukowców) są lepsze niż te stosowane w elektrowniach węglowych budowanych 40 lat temu.
    Pięć - uprościć prawo dla "małych" producentów i wsparcie dla lokalnych inicjatyw związanych z energią odnawialną.

    Niemniej jednak zamiast węgla łatwiej zbudować atom (bo się podliżemy zachodowi biorąc od nich technologię i paliwo na preferencyjny kredycik nie do spłacenia) albo jakąś elektrownię na gaz (bo przecież kupimy od Rosji na "korzystnych" warunkach i będzie "fajnie") Polska to kraj absurdów i wszystko co nasze jest w tym kraju traktowane jak nieistniejące, albo gorsze niż importowane (cokolwiek, byle było z importu a jak już z "zachodu" to fiu, fiu - cymesik!)
    Zdzislaw K. 22.03.2013 godz. 12:39
    Witam słuchaczy ( i czytelników forum ) RM.
    Korzystam od 3 lat z kolektorow słonecznych na potrzeby cieplej wody uzytkowej oraz wspomagania CENTRALNEGO OGZREWANIA. Mam zainstalowane 120 rur próżniowych i to mi wystarcza na ciepla wode przez cały ROK oraz wspomagania centralnego ogrzewanie ( ok. 50 % w skali rocznej - sezon grzewczy ) .
    System założyłem na dofinansowanie z UE ( 45 % ) tak wiec zamiast zapłacić 25 tys. Zl. - zapłaciłem tylko. 6 tys.zl. , bo wykonawca zrobili dobry kosztorys na dofinansowanie
    Miałem do wyboru SOLARY pompe ciela ( na która nie ma dofinansowania ) kosztuje taka pompa gruntowa ok. 70 tys. Zl. ..
    Obecnie jestem na etapie montażu paneli fotowoltaicznych na PRAD. - załatwiania dofinansowania ( ma byc od lipca ) .
    Chcianym się odłączyć od tych zjlodzieji z energetyki .

    Chce być niezależny od dostawcow oraz chce mieć energie za darma. Już jej zasmakowałem i teraz ciagne dalej.
    Nie zamotowalbym ani drogiej pomy ciepla ani drogiego wiatraka .
    Głupoty i durnoty opowiadaja ci co mowia ze w Polsce taki sysyem solarny nie sprawdza się .
    ze Polska to nie Grecja – no pewno ze nie Grecj ( obecnie cale szczescie ) .

    Zadowolony użytkownik solarow.
    Namówiłem tez kilku moich znajomych na zalozenie soplarow – tez maja i sa super zadowoleni .

    Montaż soalrow tylko i wyłącznie po dofinansowaniu - tak z wlasnej kieszeni tez nie oplaca się.

    PS. Mogę zaprosic do mnie RM i słuchaczy aby mogli zaobserwoac jak system solarny dziala.

    Zdzisław K.
    wiatrakowiec! 22.03.2013 godz. 12:30
    Co za głupoty o tych wiatrakach. Znam okolice Ustki i Słupska gdzie stoją dziesiątki wiatraków. Nie ma żadnej degradacji środowiska - chyba że komuś się to nie podoba - kwestia gustu ale nie ekologiczna. Pod wiatrakami pasą się krowy, rolnicy uprawiają pola. Jasne, że 100 metrów od domu nie można wiatraka postawić, ale 500 metrów? Naprawdę może to komuś przeszkadzać? Przecież wiatraki są fajne i ubarwiają krajobraz. Jak zachód wycofuje się z wiatraków? W Danii, na Bornholmie - pięknej, ekologicznej, czystej Danii - stawiane są kolejne wiatraki! Najczystsza energia!