NA ANTENIE: Nocne rozmowy
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Z optymizmem o Euro 2012 w Poznaniu

Publikacja: 11.06.2011 g.23:13  Aktualizacja: 12.06.2011 g.12:07
Poznań
Prezydent Poznania Ryszard Grobelny rok przed turniejem EURO 2012 jest optymistą. Pytany o stan przygotowań do mistrzostw wylicza skończone lub rozpoczęte inwestycje. Wśród nich przede wszystkim stadion przy Bułgarskiej, remont ulicy Głogowskiej, Bukowskiej i Bułgarskiej.
Ryszard Grobelny - Przemek Modliński
/ Fot. Przemek Modliński

Spis treści:

    To co niezbędne udało się lub uda - przekonuje prezydent Grobelny, ale jednocześnie przyznaje, że przed EURO nie zakończy się remont newralgicznego miejsca dla Poznania - ronda Kaponiera.

    Prezydent Poznania był gościem imprezy nad jeziorem Malta imprezy "One year to go". Zorganizowano tam wielkie odliczanie roku, który pozostał do rozpoczęcia EURO 2012. Wśród wielu atrakcji był też pokaz pracy radiowej z plenerowego studia Radia Merkury.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    Rychu 12.06.2011 godz. 13:15
    Trochę o Panu Prezydencie i o Poznaniu.Może nie na temat, ale warto przeczytać.
    Przedruk z Faktów i Mitów.nr19 z 19go maja 2011str.2.(Tygodnika, którego żaden prawdziwy Polak i patriota do ręki nie bierze i pewnie nie wie o istnieniu takowego).PiS broni kiboli, bo polski kibol ma z PiSem zbieżne poglądy - jest katolikiem,narodowcem, rasistą, homofobem i anntysemitą.Odwołuje się do tradycji narodowych i patriotycznych. Do jakiego stopnia stadionowi przestępcy i politycy mogą się polubić, widać na przykładzie Poznania. Tam do Wiary Lecha - stowrzyszenia kiboli -należą urzędnicy miejscy(widywani są na bijatykach, tzw ustawkach, z kominiarkami na głowach), a prez. Grobelny otwarcie broni ich bandyckich zachowań, mówiąc: "Stadion to nie Wersal". Poznań to pierwsze miasto, w którym kibole stanowią realną siłę polityczną - mają własnych prawników i istotne narzędzie nacisku w postaci szantażu. Ten szantaż to bojkot (i zmuszanie do bojkotu) firm, a nawet mediów niesprzyjających Wierze Lecha. Nawet rodzimy klub boi się swojej Wiary... jak ognia, bo każdy sprzeciw może skutkować bojkotem kolejnego meczu (mogą sami nie przyjść i zabronić wejść innym), a co za tym idzie - dramatycznymi stratami w dochodach z biletów.
    12.06.2011 godz. 13:12
    zbi 11.06.2011 godz. 23:42
    ILU JEST JESZCZE POZNANIAKÓW W POZNANIU, KIEDYŚ GDY POZNANIAK OBIECAŁ COŚ, A ZWŁASZCZA PREZYDENT, TO WŁASNĄ KIESZENIĄ POMAGAŁ, BY TO CO OBIECANE ZOSTAŁO ZROBIONE.TERAZ TYLKO NARZEKA SIĘ NA BRAKI W KASIE, A MARNOTRAWI MILIONY......