Wjeżdżając do Leszna miała wyraźne problemy z utrzymaniem samochodu na prawym pasie drogi i wykonywała niebezpieczne manewry. - Jazdę nagrali świadkowie i powiadomili policję - mówi rzeczniczka leszczyńskiej komendy Monika Żymełka.
Kobieta straciła już prawo jazdy, teraz może jeszcze trafić do więzienia na dwa lata, a także zapłacić kilkudziesięciotysięczną grzywnę. Sprawę skierowano do prokuratury.