Jak mówi Mariusz Dziedziniewicz - szef "Solidarności" w Teatrze Wielkim "niedofinansowanie dotyczy całego teatru a stały problem od lat to znaczne różnice między pracownikami etatowymi a gośćmi sceny".
- Gaże artystów zewnętrznych są finansowane z innych źródeł niż pensje pracowników (np. środki ministerstwa kultury czy sponsorów) i nie mają żadnego wpływu na wysokość funduszu osobowego płac" - tłumaczy dyrektor opery, Renata Borowska-Juszczyńska. I dodaje, że gwiazdy są poznańskiej operze potrzebne.
Warto dodać, że w poprzednim sezonie artystycznym pracę straciło 7 procent załogi Teatru Wielkiego.
Więcej o sporze - tutaj.