Jaka jest polska dobroczynność?
Po zniesieniu przez posłów obowiązku szkolnego dla sześciolatków, w poznańskich przedszkolach w przyszłym roku może zabraknąć miejsc dla trzylatków. Tak twierdzi wiceprezydent miasta Mariusz Wiśniewski z Platformy Obywatelskiej. Miasto szacuje, że jak wszystkie sześciolatki zostaną w przedszkolach, zabraknie ponad 1200 miejsc dla trzylatków.
Zastępca prezydenta mówi też, że przez wczorajszą decyzję, w kasie Poznania będzie mniej pieniędzy na utrzymanie szkół i przedszkoli. Subwencja oświatowa jest mniejsza na dzieci przedszkolne. Jeżeli cały rocznik zostanie cofnięty do przedszkoli, Poznań będzie miał w budżecie o ponad 23 mln złotych mniej.
Wiceprezydent namawia rodziców, by posyłali sześciolatki do szkoły. Mariusz Wiśniewski mówi jednak o groźbie zwolnień nauczycieli nauczania wczesnoszkolnego. Nie chce podawać żadnych liczb. Jak dodaje, samorząd takim ludziom będzie musiał wypłacać odprawy.
Adam Michalkiewicz/mk/int