Targowiska w Pile systematycznie zmieniają się na lepsze, z czego zadowoleni są, i kupcy, i klienci. Zapoznajmy się z opiniami tych, którzy targowiska i ryneczki odwiedzają, mówiąc że:
Nic lepszego niż targowisko - nic lepszego ponad zakupy na rynku - tak przynajmniej wydaje się, ale od razu można usłyszeć, że jednak markety mają łatwiej, wielkie sklepy mają przewagę.
Targowisko w Pile przyciąga klientów z kilku okolicznych powiatów - twierdzą sprzedawcy. Kto kupuje na rynkach, na stoiskach pod chmurką?
Oprócz samych zakupów, targowiska spełniają jeszcze jedną funkcję - społeczną - chodzi o kontakt z innymi ludźmi, odbywają się tam spotkania towarzyskie i rozmowy - to niezwykle ważna funkcja targowiska. Ponieważ ryneczków i targowisk brakuje na nowych osiedlach i tzw. blokowiskach deweloperskich, ludzie tam mieszkający nie znają swoich sąsiadów.
W Pile funkcjonują dwa targowiska - miejskie i tzw. ryneczek. O tym jaki jest ich wizerunek decyduje prezes zarządzającej nimi spółki - Ksawery Ryń.
Targowiska nie mają pójść w zapomnienie. Specjalnie z myślą o rolnikach, sadownikach i działkowiczach przed rokiem weszła w życie Ustawa o sprzedaży bezpośredniej, jednak dopiero teraz ministerstwo rolnictwa myśli o tym, żeby z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich finansować budowę targowisk w gminach - nie powinno być gminy, w której nie ma choćby jednego targowiska - miejsca handlu bezpośredniego, najlepiej gdyby były 2-3 w różnych miejscach gmin. Na program wsparcia i modernizacji targowisk ma zostać przeznaczonych 70 mln EURO. W ramach pilotowanego przez Ministerstwo Rolnictwa projektu, w całej Polsce ma powstać 80 nowych targowisk, na których rolnicy będą mogli sprzedawać swoje produkty rolne. Prowadzeniem tej działalności mają zająć się samorządy.
Na własną rękę reaktywację gminnego targu w Rzgowie w powiecie konińskim chcą przeprowadzić władze samorządowe. Mają już pomysł, teraz szukają środków na jego realizację. - To ma być także powrót do tego, co było przed kilkudziesięcioma laty. Targi w Rzgowie mają swoją tradycję przedwojenną i powojenną, ale od kilkudziesięciu lat targowiska już nie ma. Mieszkańcy będą mieli szansę na uruchamianie dodatkowej działalności targowej - mówi wójt Rzgowa- Andrzej Grzeszczak.
A co o targowiskach miejskich sądzą Nasi Słuchacze? Przetrwają czy umrą - zabite przez supermarkety? Czy warunki sprzedaży zniechęcają klientów, czy ubywa tych, którzy robią zakupy pod chmurką? Jeśli nie, jeżeli uwielbiają Państwo zakupy na targowisku, to z jakiego powodu? A może są takie gminy i miejscowości w Wielkopolsce gdzie nie ma targowiska, nie ma rynku, na którym się handluje, gdzie Państwo a utęsknieniem czekają na takie miejsce? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.