Poznański jarmark chętnie odwiedzany także w święta
"Chcieliśmy, żeby te wszystkie osoby poczuły się tak, jak w domu. To one nam powiedziały, że w pierwszy dzień świąt czują się samotne" - mówi Romana Zygmunt ze Wspólnoty św. Idziego w Poznaniu.
W wigilię można jeszcze poświętować z kimś, a okazuje się, że 25 grudnia my jesteśmy ze swoimi rodzinami, a ci, którzy tych rodzin nie mają, są sami, opuszczeni i tak naprawdę to dla nich jest najgorszy dzień. Urządzając ten obiad, zawsze myślimy o tym, jak to robimy w domu, nie jak to robimy dla kogoś, z jakąś pompą, nie - jak to robimy w domu, jak chcemy, żeby nam wszystkim było dobrze, przytulnie, miło, ale też elegancko, uroczyście
zaznaczyła.
Spotkanie zaczęło się od podzielenia się opłatkiem i życzeń. Potem był dwudaniowy obiad, domowe ciasto, wspólne śpiewanie kolęd i biesiadowanie.
Uczestnicy spotkania mówili, że taki obiad nie przed świętami, ale właśnie w święta, jest dla nich bardzo ważny.
W świątecznie udekorowanej sali na stołach pojawiły się czerwone obrusy, porcelana i świąteczne ozdoby. Do stołów podawali wolontariusze.
- Jestem mamą Oli, która jest we wspólnocie już chyba pięć lat i też chciałam z nią spędzić ten dzień świąteczny, ale też znam tu wszystkich z opowiadań. Zaangażowałam się dzięki córce.
- Jestem tu pierwszy raz, siostra mnie namówiła. Bardzo fajnie spróbować czegoś nowego, jest tak miło
- usłyszeliśmy.
Na koniec każdy dostał prezent. Nie byłoby tego świątecznego obiadu, gdyby nie wsparcie darczyńców, którzy dołożyli się do zbiórki prowadzonej wcześniej właśnie na zorganizowanie takiego spotkania.