Wśród nich wymieniają karmienie zwierząt spleśniałą paszą, zmianę opiekunów oraz ograniczenia w dostępie do wybiegu.
Jeżeli siano jest złej jakości, a czasami takie siano też się niestety zdarza. Oczywiście to siano jest oddawane
– Remigiusz Koziński stanowczo odpiera zarzuty o nieprawidłowości w karmieniu zwierząt.
Wpływ na stan Kingi miała też mieć zmiana opiekunów.
Trzech pracowników, którzy byli bardzo mocno związani ze słoniami, zostali usunięci
– relacjonuje pracownica, która w ostatnich dniach odebrała wypowiedzenie, Karolina Witczak.
Konsultant poznańskiego zoo Radosław Ratajszczak przekonuje, że zmiana opiekunów nie miała wpływu na samopoczucie słonia.
Jedna osoba w wyniku oceny została odsunięta od pracy ze słoniami
– dodaje.
Lista uwag jest długa. Wśród nich spóźniona reakcja na upadek zwierzęcia. Kinga przewróciła się przed 6. Podniesiono ją po trzech godzinach.
Kiedy słoń się przewróci, to on ma bardzo mikre szanse na to, żeby przeżyć, jeżeli pomoc nie jest natychmiastowa
– tłumaczy radna PiS, Ewa Jemielity.
Przed wykonaniem sekcji wszelkie informacje na ten temat są niewłaściwe i nie na miejscu
– odpowiada Radosław Ratajszczak.
Radna Ewa Jemielity domaga się również, by sekcję zwłok słonicy Kingi przeprowadzili niezależni eksperci z Berlina. Sugeruje, że polscy eksperci mogą być związani z dyrektorem zoo. Przedstawiciel ogrodu odpiera zarzuty słowami: „Nic mi nie wiadomo o wszechświatowym spisku”.
Ewa Jemielity domaga się odwołania dyrektora i powołania doraźnej komisji w radzie miasta do zbadania nieprawidłowości w poznańskim zoo.
Jeżeli jej pomysł nie otrzyma poparcia, zapowiedziała powiadomienie o sprawie Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów.