Śmieci to dobry biznes?
Robert Grabiński w wyniku odniesionych obrażeń zmarł po przewiezieniu do szpitala. W czwartek odbył się jego pogrzeb. W piątek prokurator kierującej autem postawił zarzut.
Kobieta nie przyznała się do winy. "Fakt, że uczestniczyła w wypadku jest jednak bezsporny, potwierdzają to naoczni świadkowie oraz odpryski lakieru z motocykla na karoserii jej samochodu" - podkreśla prokurator rejonowa Wierzejewska -Raczyńska. Prokurator wydał pilance zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi, zatrzymał prawo jazdy i wyznaczył poręczenie majątkowe w wysokości 5 tysięcy złotych.