Aby zająć wolne miejsce i się nie spóźnić, ludzie zaczynający pracę o 14ej – przyjeżdżają przed wpół, a i tak mają problem. Parkując wjeżdżają kołami na trawniki, krawężniki, zajmują miejsca w „uliczkach” pomiędzy pasami wyznaczonymi do parkowania. W dodatku twierdzą, że to jeszcze nie jest pełen problem, bo wielu do pracy dojeżdża rowerami. – Jak się zrobi zimno, to chyba na polach będziemy zostawiać auta – powiedział jeden z pracowników.
Drugim problemem jest tylko jeden wyjazd. „Z tego parkingu wyjeżdża się kwadrans i dłużej!” „Jeden wyjazd na TAKI parking!” – dziwią się pracownicy VW. Jak zaobserwował nasz reporter ci, którym się bardzo spieszy, z fabryki do samochodu biegną. Niejeden z parkingu wyjeżdża… wjazdem.
Rzeczniczka spółki Volkswagen-Poznań Dagmara Prystacka zapewnia, że firma zna sprawę i pracuje nad jej załatwieniem. – Wiemy, że przebudowa parkingu jest konieczna – mówi nam Prystacka i deklaruje powiększenie placu o kilkaset miejsc, ale też zaznacza, że VW nie jest właścicielem parkingu, a tylko go dzierżawi od Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jednym z rozważanych pomysłów koncernu na odkorkowanie parkingu we Wrześni jest wprowadzenie zakładowych autobusów.