Daleko jednak nie ujechał, bo od maszyny odpadła łyżka. Wówczas mężczyzna wpadł na pomysł, aby zgłosić ... kradzież koparki.
Policjanci ustalili, że sprawca historię wymyślił, żeby uniknąć odpowiedzialności. 22-latek był pijany. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu do 10 lat więzienia. Okazało się, że maszyna należała do rodziny sprawcy.
Danuta Synkiewicz/mk