Nie ma jednak pewności, że zażywał te środki - powiedział nam Romuald Piecuch z Wielkopolskiej policji. Mężczyzna źle się poczuł i trafił do szpitala jeszcze w sobotę - po kilku godzinach zmarł. Na jutro zaplanowano sekcję zwłok.
Od wczoraj policja w Wielkopolsce zamknęła 132 punkty sprzedające dopalacze. Stało się to po decyzji Naczelnego Inspektora Sanitarnego, który nakazał wycofać te środki z handlu. W Wielkopolsce razem z policjantami w akcji uczestniczyło ponad 150 inspektorów. Zaplombowali 132 sklepy. Dziś okazało się, że 9 plomb zostało naruszonych.
Policja zatrzymała 5 osób - w tym mężczyznę, zatrzymanego po tym, jak rozzłoszczony zerwał plombę, ponieważ nie mógł kupić kwestionowanych specyfików. Policjanci zatrzymali także dwie pracownice sklepu w Złotowie. Na zapleczu znaleziono bowiem 10 woreczków strunowych - prawdopodobnie z amfetaminą. Śledczy będą wyjaśniać, czy kobiety sprzedawały narkotyki i skąd je miały. W punkcie w Pleszewie natomiast policja znalazła środki w których składzie były wycofane kilka miesięcy temu substancje.