Arkadiusz Kasprzak w zarządzie Lecha zasiadał od 2006 roku i na Bułgarską przyszedł wraz z holdingiem Amica, który przejął wtedy klub. Nigdy nie zajmował się sprawami sportowymi, jedynie latał do Szwajcarii na losowania europejskich pucharów, bo, jak mówiono w klubie, miał szczęście do ciekawych rywali.
Zadaniem Kasprzaka było jednak pozyskiwanie sponsorów. Gdy Lech był na fali, nie było problemów - ścianka z reklamami ociekała logami firm. W marketingowych rankingach Lech wciąż plasuje się wysoko, ale sportowo nastały czasy chude i o reklamy jest już trudniej.
Rada nadzorcza swojej decyzji nie komentuje, ale koszulki piłkarzy straszą pustką, nazwa stadionu wciąż nie jest sprzedana, więc musiał znaleźć się winny. W zarządzie Lecha pozostają teraz prezes Karol Klimczak i wiceprezes Piotr Rutkowski, syn właściciela klubu.