NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Zmiany w szkole - mniej historii!

Publikacja: 10.04.2012 g.12:03  Aktualizacja: 10.04.2012 g.15:43
Poznań
Od 1 września polskie licea i szkoły ponadgimnazjalne czeka kolejna rewolucja. Zmienia się program nauczania. Już dziś budzi kontrowersje, bo z nowymi wymaganiami zmierzą się nauczyciele i uczniowie. Ministerstwo Edukacji jest dość oszczędne w dzieleniu się informacjami na temat zmian. Najwięcej emocji budzi ograniczenie wymiaru nauczania historii. Ale dotyczy to także przedmiotów ścisłych i przyrodniczych. Nawet języka polskiego!
Klasa w szkole, ławki - Archiwum Radia Merkury
/ Fot. (Archiwum Radia Merkury)

Spis treści:

    Od 1 września szkolnictwo ponadgimnazjalne czeka kolejna reforma. Zmiany wchodzą w życie "po cichu". Od trzech lat nową podstawę nauczania wprowadza się w gimnazjach, ale dyskusja publiczna rozpoczęła się dopiero teraz. Jak bardzo niejasne są te zmiany świadczy chociażby fakt, ze wiele liceów organizuje przy okazji drzwi otwartych, spotkania dla rodziców, wyjaśniając co właściwie czeka ich dzieci. Najwięcej obaw wiąże się ze zmianami metodyce nauczania historii. W tym wypadku dyskusja jest najbardziej gorąca. Wątpliwości dotyczących zmian programowych jest jednak więcej. Zgłaszają je m.in. środowiska akademickie, już teraz zaniepokojone poziomem wiedzy studentów trafiających na uczelnie.

    Spróbujmy wyjaśnić - po co ta reforma, co wprowadza i jaki ma cel. Na czym będą polegać zmiany w szkolnictwie ponadgimnazjalnym wyjaśniła nam Iwona Gubańska, konsultant Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Lesznie, ekspert Ministerstwa Edukacji Narodowej ds. wdrażania reformy programowej.


    To od zmian w nauczaniu historii rozpoczęła się dyskusja o tym, czy proponowane zmiany w podstawie nauczania dla liceów i szkół średnich są dobre. Lekcji będzie mniej, więc co z tymi, którzy edukację ukończą na poziomie gimnazjów? Te plany budzą zaniepokojenie środowisk akademickich, które doskonale znają dzisiejszy poziom nauczania. Czy ich obawy są uzasadnione? O to czy historia jest dziś potrzebna zapytaliśmy profesora Grzegorza Kucharczyka z Polskiej Akademii Nauk.

    Czy mamy dzisiaj jeszcze licea ogólnokształcące? Kiedyś były szkoły zawodowe, dobrze miały się technika - dziś większość szkół średnich to licea, w których "na dzień dobry" trzeba wybrać profil kształcenia. Czy licea ogólnokształcące dziś dostarczają wiedzy ogólnej o świecie, czyli wypuszczają humanistów z wiedzą matematyczną i matematyków z wiedzą humanistyczną? Wydaje się, że jest taka potrzeba. O obrazie humanisty i sposobie kształcenia na zachodzie rozmawialiśmy z Tomaszem Kozłowskim, prorektorem WSNHiD w Poznaniu.

    Czy zmuszanie młodych ludzi do podejmowania decyzji o swojej przyszłości już w wieku 16 lat jest dobre? To okres, w którym jesteśmy najbardziej twórczy, lubimy dyskusje, chcemy poznawać świat i mamy odwagę to robić. Jednak już na początku szkoła nakłada ograniczenia - matematyka albo polski. Czy zmieniając podstawę nauczania, zmieni się system? Czy nadal sprawdzianem wiedzy będą bezmyślne testy ABCD, zamiast twórczego wyrażania myśli? Jak młodzi ludzie mają poznawać świat - przy radykalnym ograniczeniu lektur z języka polskiego. Czy szkoła nie chce żeby uczniowie czytali? Jakie jest miejsce języka polskiego w tych zmianach? O to zapytaliśmy polonistę, wicedyrektora II LO w Lesznie Tomasza Kopydłowskiego.

    Wielu nauczycieli uważa, że poprzedni system licealny - czterech klas był lepszy. Był czas i dla nauczycieli i dla uczniów na przyswojenie wiedzy. Czy gimnazjum jest potrzebne? Czy nauczyciele są gotowi do tych zmian? Poważne wątpliwości ma nauczyciel biologii z I Liceum Ogólnokształcącego w Lesznie Grzegorz Lorek.

    Czy zmiany idą w dobrym kierunku? Niektórzy pedagodzy mówią, że proponowane zmiany jeszcze bardziej obniżą poziom kształcenia młodych Polaków. Nie wiadomo też czy reformie podołają nauczyciele. Kłopot też w tym, że cel tych zmian jest raczej nieokreślony. Czy to tylko kolejny eksperyment? Idą zmiany, ale co oznaczają dla nauczycieli i uczniów? Czy Państwa zdaniem licea ogólnokształcące rzeczywiście wypuszczają jeszcze młodzież z wiedzą ogólną o świecie? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 14
    Michał Stoiński 17.04.2012 godz. 20:20
    Pytanie dlaczego tyle szumu akurat o lekcje historii..? A matematyka, fizyka, chemia i informatyka to rydz? Tym bardziej zważywszy na duża zapotrzebowanie na inżynierów i - bądź co bądź - zacofanie techniczne i technologiczne Polski.
    igo. 15.04.2012 godz. 22:39
    Nie ma co się oszukiwać. Tak zwana obecna restrukturyzacja szkolnictwa w tym wywalenie historii z programu to dalsze odmużdżanie Polaków. Mamy być w Europie parobkami. Rezerwuarem siły roboczej bez jakiejkolwiek świadomości narodowej. Platforma Obywatelska stanowi oparcie w realizacji tego projektu.
    jacek 13.04.2012 godz. 12:21
    dlaczego się likwiduje lekcje historii? podam na przykładzie gimnazjum - 3 lata nauki i 6 godzin religi, 3 lata nauki i dwie godziny informatyki. podobnie jest z chemią, biologią itp. religia powinna wrócić do salek katechetycznych. może warto się zastanowić po co az 4 godziny w.f. - starczyły by dwie - i tak coraz więcej dzieciaków przynosi zwolnienia lekarskie.
    Rychu 12.04.2012 godz. 11:01
    Gdyby nasze państwo tak szybko budowało autostrady, jak Ty Wielebny interweniujesz, to bylibyśmy w czołówce świata.
    Ale czy to moje "ha.ha.ha".w polączeniu z "klepaniem głupot" na pewno jest obraźliwe?
    Rychu 12.04.2012 godz. 10:45
    igo... przerażasz mnie. Czy Ty czasem nie szalałeś 10go na Krakowskim Przedmieściu?
    Twoja agresja, nienawiść do inaczej myślących, zaślepienie, zacietrzewienie i szaleństwo jakie Cię ogarnia, każą przypuszczać, że przy sprzyjających okolicznościach byłbyś drugim Tomaszem Torquemadą.

    W związku z tym polecam inną dietę (np. związaną z Szatanem, dietę wegetariańską) więcej melissy, sportu.i pogody ducha. A przede wszystkim EMPATII (info dla braci w innej wierze. To nie jest słowo obraźliwe)
    Na efekty nie będziesz długo czekał.
    Rychu 12.04.2012 godz. 10:34
    Wielebny Cenzorze... Bardzo dziękuję za interwencję, choć z bólem serca dodać muszę, iż w kwestii moich ateistycznych kpin czy docinków, Wasza Wielebność interweniuje Automatycznie, natomiast w stosunku do wulgarnych, prymitywnych, brutalnych, niewybrednych czy wręcz chamskich katolickich epitetów Wasza Wielebność wykazuje zadziwiającą ślepotę.
    Oto kolejny przykład.

    Fragment wypowiedzi został usunięty - wyrażenia obraźliwe

    Natomiast w temacie "Palikota targi o progi", od długiego już czasu, wisi sformułowanie igo "naćpana hołota". Niewątpliwie OBRAŹLIWE i niewątpliwie skierowane do LEGALNIE i w oficjalnych wyborach wybranego (przez kilka milionów Polaków) ugrupowania politycznego zasiadającego w Sejmie Rzeczpospolitej Polskiej. I co? I nic. - sprawdzimy to - redakcja



    Czy mam wnioskować, że nielubianych przez RM polityków można obrażać?
    A wracając do - fragment wypowiedzi został usunięty - wyrażenia obraźliwe

    Wielebny Cenzorze... Będąc młodym człowiekiem uprawiałem sakrament spowiedzi aż do etapu bierzmowania, w czasie którego, jakiś grubas w sutannie dał mi (dość mocno) po pysku. Podobno to taki obyczaj, więc się tylko obliznąłem, ale też i WIEM, co ja i moi kumple przygotowywaliśmy i wygadywaliśmy przy konfesjonale przed tym ceremoniałem.
    Mądrości to na pewno nie były.
    Uniżenie więc proszę Cię, Wielebny Cenzorze o BEZSTRONNOŚĆ i używanie RÓWNEJ MIARY w stosunku do piszących komentarze.
    Będzie wtedy miło i będziemy żyli długo i szczęśliwie, a strona internetowa Radia będzie aktywna i często odwiedzana.
    Ku chwale Pana Naszego, Radia Merkury i przecudnych głosów z niego płynących. Amen
    igo. 11.04.2012 godz. 17:17
    Zwrot "polska .......a" to bardzo popularne i dopuszczone do użycia określenie w wielu dziedzinach naszego życia, wyrażające jakąś naszą negatywną cechę, jakby mniej widoczną u innych. Cechę jednak rzeczywistą i doświadczalną i to nawet dość często. Skoro więc zachowujemy się po świńsku, to faktycznie ..po co świni historia?
    Rychu 11.04.2012 godz. 10:31
    Mocne słowa igo. Podziwiam cenzora, który moje sformułowania typu "klepać głupoty" kasuje, a Twoje brutalne i obraźliwe epitety toleruje. Ja pomimo dość negatywnego stosunku do Polaków nie zdobyłbym się na publiczne wyrażenia takiego epitetu.
    No, ale ja jestem ateistą i nie czuję się Polakiem, więc mnie nie obraziłeś. Ale inni?
    Wierzącemu obrońcy kościoła i wiary, jak widać, wolno dużo więcej.
    igo. 10.04.2012 godz. 20:26
    Po co (usunięto określenie obraźliwe) nauka historii? Inni są od historii Polski. Polaczkom nic do tego!

    Post został zmieniony. Redakcja
    Absolwent 10.04.2012 godz. 13:24
    Każda kolejna reforma ma na celu wprowadzenie coraz większej specjalizacji na jak najwcześniejszym etapie edukacji. Prawdę mówiąc wątpię, aby gimnazjalista wiedział czym bedzie chciał się zajmować w życiu zawodowym. Kolejna moja wątpliwość to co z osobami zdolnymi, które radzą sobie ze wszystkimi przedmiotami i nie potrafią stwierdzić co im bardziej leży. Gość dzisiejszej audycji mówił, że szkoła będzie uczyć młodych ludzi dokonywać wyborów, ja sądzę, że ta nauka dokonywania wyborów, zakończy się na zmuszeniu młodego człowieka do dokonania jakiegoś wyboru, który tak naprawdę go ograniczy.
    magda 10.04.2012 godz. 13:16
    Nie sądzę zeby ta reforma była dobra i nie wydaje mi się żeby przeciętny 3-gimnazjalista wiedział co chce robić w życiu, a nawet jeżeli wie to życie i tak prawdopodobnie zwerfikuje jego plany i marzenia... Jak sama nazwa wskazuje liceum ogólnoksztalcące ma kształcić na ogolnym poziomie. Co ma zrobić humanista który nie chce sobie zamykać drogi do zawodów wymagających wiedzy z zakresu przedmiotów ścisłych ??? Nie każdy musi mieć maturę i iść na studia. Pewnie za 3 lata stwierdzą ze pomysł był kolejnym niewypałem.. tylko co z tymi biedakaki które objeła reforma.
    lizus szkolny 10.04.2012 godz. 13:08
    Jeżeli w szkole brakuje czasu na nauczanie to trzeba wreszcie wykorzystać do tego czerwiec. Zamiast fikcji zwanej nauczaniem - prowadzić normalnie lekcje do 25, 26 czerwca a dopiero potem robić rady pedagogiczne. Wręczenie świadectw może być 1 lipca. Teraz czerwiec jest dla szkoły stracony.
    Barbara 10.04.2012 godz. 13:07
    Nie moge uwierzyc w wypowiedz dzisiejszego goscia dotyczaca "braku miejsca dla indywidualistow" (w szkole, w zyciu???) Bzdura... Kolejne pokolnie Polakow ma byc wychowywane w przeswiadczeniu ze to co jest reprezentowane przez wiekszosc jest jenyne i najlepsze... To prosta droga do zabijania kreatywnosci i i wiary w siebie wsrod mlosych ludzi. Bycie indywidualista nie ma nic wspolnego z brakiem umiejetnosci przystosowania sie do pracy w grupie lub do zycia w spoleczenstwie. Ma za to wplyw na niskie poczucie wartosci mlodego czlowieka i na brak miejetnosci krytycznego myslenia rozwiazania problemow. Prosze to jeszcze raz przemyslec pani dyrektor....
    WOS-owiec 10.04.2012 godz. 12:52
    Na pewno czas już zdjąć z programu jęz. polskiego lektury typu Janko Muzykant, Stara Baśń, Nasza szkapa i inne tego typu starocie (jeżeli jeszcze są). W to miejsce wystarczy wprowadzić dwie, trzy nowoczesne lektury. Może czas na Harrego Pottera? Podsuwając młodym Pottera można ich zarazić czytaniem - mogą być potem problemy z oderwaniem ich od książki. Starszym można podsuwać coś z klasyki współczesnego kryminału - np. Stiega Larssona. Przeczytają jedną - są załatwieni na cacy i muszą przeczytać kolejne. Nie ma szans, żeby po przeczytaniu Pana Tadzia uczeń sięgnął po inne rzeczy Mickiewicza - nie ma szans. Jeśli zaś chodzi o historię - nauczałbym tylko i wyłącznie historii XX wieku - bo ona ma bezpośredni wpływ na nasze życie. O rozpalaniu ognia krzemienień i polowaniach na mamuty na historii dzieci nie powinny się uczyć.

    Poza tym na języku polskim - trzeba dyskutować o piosenkach Grabaża z Pidżamy Porno, Kazika z Kultu, zespołu Kaliber 44, Ciechowskiego z Republiki i Jacka Kaczmarskiego, a nie o "skutecznym rad sposobie" czy "wstąpiłem na działo".