39-latek został już tymczasowo aresztowany w styczniu, kiedy powiadomił służby o pobiciu córki swojej partnerki. 34-latka nie chciała wzywać pogotowia, aby nie stracić czwórki dzieci. Dziś usłyszeli wyrok.
- Wyrok siedmiu lat więzienia dla ojczyma oraz 5 lat i 2 miesięcy dla matki jest surowy, ale oni po prostu znęcali się nad dzieckiem - mówiła sędzia Katarzyna Czyżowicz-Szymańska.
Po kilkukrotnym uderzeniu dziecka otwartą dłonią w twarz i głowę nakazywał jej przez wiele godzin, a nawet całą noc stać przy ścianie
- przekazała sędzia.
- To odpowiednia kara za to, co zrobili dziecku - mówiła pełnomocnik 5-letniej Oliwki Magdalena Światowy-Łuczak.
Twarz była zakrwawiona, a całe ciało w siniakach
- dodała pełnomocnik.
Obrońca oskarżonego Małgorzata Mazur-Stefaniak zapowiada apelację, bo 7 lat więzienia to według niej zbyt surowy wyrok.
Czworo dzieci oskarżonych jest już w rodzinach zastępczych.
Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, Oliwka rozwija się prawidłowo i nie chce wrócić do matki.