Studenci i uczniowie wyprodukowali meble dla ośrodka wychowawczego
Jak powiedział w piątek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler, przed kaliskim sądem odbyło się przesłuchanie chłopca, który opowiedział o przypadkach znęcania, poniżania i przemocy fizycznej. Wobec innych dzieci znęcanie miało polegać na kierowaniu pod ich adresem wulgarnego słownictwa.
Zdaniem prokuratora Melera wszystko wskazuje na to, że sprawa znajdzie finał w sądzie, a śledztwo zakończy się za kilka tygodni.
Sprawa ujrzała światło dzienne w październiku 2024 r. po kontroli przeprowadzonej przez inspektorów Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. Powodem kontroli były skargi dotyczące nieprawidłowego zachowania niektórych wychowawców wobec dzieci. Po jej zakończeniu o wynikach zawiadomiono Starostwo Powiatowe w Kaliszu, które jest właścicielem obiektu i przekazuje pieniądze na jego utrzymanie.
W tym czasie budynek dzierżawił i za opiekę nad dziećmi odpowiadał Caritas Diecezji Kaliskiej.
W piśmie do starostwa inspektorzy urzędu wojewódzkiego poinformowali, że wychowankowie nie mieli zapewnionych właściwych warunków socjalno-bytowych i nie przestrzegano praw dziecka. Kaliską prokuraturę zawiadomili o podejrzeniu znęcania się nad dziećmi i naruszenia ich nietykalności cielesnej.
Po ogłoszeniu wyników kontroli Caritas zrezygnował z prowadzenia placówki. Obecnie zarządza nią powiat kaliski. Jak powiedział PAP starosta Jan Adam Kłysz, celem przejęcia placówki przez powiat było "uspokojenie atmosfery i stworzenie bardzo bezpiecznych warunków dla dzieci".
Dzieci czują się bezpiecznie, jest spokój. Pani dyrektor opanowała sytuację i wydaje się, że możemy mówić o dobrym rozwoju tej placówki w tej chwili
– powiedział.
Placówka powstała w 2017 r. Powodem jej uruchomienia był brak takiego miejsca w powiecie kaliskim, co skutkowało tym, że dzieci z powiatu, odebrane rodzicom przez sąd, wysyłano do odległych ośrodków.
W celu stworzenia obiektu na swoim terenie starostwo odkupiło od urzędu gminy w Brzezinach budynek po dawnej szkole. Pieniądze na remont pochodziły z programów termomodernizacyjnych. W domu dziecka wygospodarowano 14 miejsc dla dzieci od 10 do 18 lat. Czas pobytu wychowanków w placówce to maksymalnie 3 miesiące, w wyjątkowych sytuacjach – do 6 miesięcy.