Przed gnieźnieńskim cmentarzami najbardziej atrakcyjne miejsca, czyli te najbliżej wejść, sprzedawcy zajmowali już od dwóch dni, nocując w zaparkowanych samochodach. Chociaż handlowcy narzekają na zimno to twierdzą, że to opłacalne.
Większość stoisk jest tam nielegalnie, ale straż miejska przez dwa dni przymyka na to oko, bo - jak mówi komendant Piotr Wierciński - w tym czasie strażnicy zajmują się bezpieczeństwem osób przychodzących na groby bliskich. Większość stoisk zniknie już w piątek i pozostaną tylko legalne punkty sprzedaży.