Malta Festival: Piosenka o okresie na Placu Wolności
Według związkowców z Jeremiasa, przed niemiecką ambasadą w Warszawie pikietowało około 50 związkowców. Byli wśród nich politycy Lewicy (z partii Razem). Jak mówił szef Inicjatywy Pracowniczej z Jeremiasa, Mariusz Piotrowski:
Żeby ambasador Niemiec wiedział, co robią niemieckie firmy w Polsce. Szczególnie Jeremias łamie prawa pracownicze, wykrzyczeliśmy swoje prawa i postulaty, przemawialiśmy
- mówi Piotrowski.
Związkowcy przekazali swoje postulaty w ambasadzie. Natomiast zarząd Jeremiasa wydał oświadczenie, w którym m.in. domaga się, aby związkowcy zaprzestali kampanii oszczerstw i znieważania osób, które podejmują pracę.
Protestujący domagają się podwyżek po 800 zł na osobę i wydłużenia przerwy śniadaniowej do 30 minut. Końca sporu na razie nie widać.
CZYTAJ WIĘCEJ: