To coroczna tradycja. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia do zagrody przyprowadzane są żywe zwierzęta.
Od kilku lat w drewnianej szopce na rynku w Pleszewie pojawiają są zwierzęta. Tradycji tej nie złamała nawet pandemia koronawirusa. Na kilka godzin szopkę ożywiła para owieczek z trójką maluchów. To ogromna świąteczna atrakcja, głównie dla najmłodszych. Sama szopka wpisała się już na stałe w krajobraz świątecznego pleszewskiego rynku, który w tym roku ozdobiony jest nie tylko tysiącami światełek, ale także ogromnymi czerwonymi bombkami. Głównymi bohaterami stajenki są figury świętej Rodziny i pastuszków.
Figury powstały kilka lat temu podczas pleneru rzeźbiarskiego. Szopka co roku przyciąga mieszkańców, którzy chętnie się przy niej fotografują. Stajenkę co roku ustawiają na rynku mieszkańcy schroniska Towarzystwa im. św. Brata Alberta.