Kolejny krok do nowego dworca w Poznaniu. Stary obiekt ma być wyburzony - przyznaje poseł KO
Mit premium to jedna z największych iluzji współczesnego rynku mieszkaniowego – twierdzi arch. Katarzyna Strazzacappa.
Okazuje się, że w praktyce dla deweloperów „premium” może oznaczać jedynie płytki imitujące marmur, a „wysokiej jakości materiały” okazują się najbardziej ekonomicznymi zamiennikami, które dobrze wyglądają jedynie na wizualizacji.
Dzisiaj premium bardzo często ogranicza się wyłącznie do efektownej wizualizacji. Na renderach wszystko lśni i błyszczy, ale w rzeczywistości z luksusem nie ma to wiele wspólnego
- wskazuje jednoznacznie ekspertka.
Coraz częściej projektowanie nowych inwestycji deweloperskich sprowadza się do jednego celu: sprzedać jak najwięcej metrów. Każdy centymetr przestrzeni wspólnej jest minimalizowany lub całkowicie redukowany.
Jak wskazuje arch. Katarzyna Strazzacappa, wąskie klatki schodowe, maleńkie strefy wejściowe, czy zaledwie kilkumetrowe place zabaw nierzadko umieszczane tuż przy wjeździe do garażu nie mają nic wspólnego z komfortem. A przecież to komfort powinien być największym luksusem.
Już bardzo dawno temu odeszliśmy od wzorców, w których budynki wielorodzinne projektowano z myślą o skali człowieka - zachowywano odpowiednie odległości między obiektami, dbano o wysokość zabudowy i właściwe nasłonecznienie czy zieleń, tak aby codzienne funkcjonowanie mieszkańców było po prostu komfortowe
- podkreśla.
Dziś trudno o takie podejście. Priorytetem stała się sprzedaż i maksymalne wykorzystanie każdej dostępnej powierzchni, co skutkuje zabudową zagęszczoną do granic możliwości, kosztem jakości życia
- zauważa ekspertka.
Deweloperzy: potrzebujemy poluzowania norm architektoniczno-budowlanych i deregulacji procedur, aby budować lepiej, taniej i szybciej!
— Jan co pyta o mieszkania (@Jan_co_pyta) December 3, 2025
Plan piętra budynku deweloperskiego w Gdańsku, budowanego już dzisiaj, przy obecnych KRĘPUJĄCYCH regulacjach: pic.twitter.com/yC219MoK7k
Jednym z najbardziej niepokojących zjawisk jest masowe wprowadzanie na rynek tzw. lokali inwestycyjnych. Zgodnie z prawem, lokal mieszkalny musi mieć minimum 25 m², ale lokal inwestycyjny… już nie.
Deweloperzy wykorzystują więc luki w przepisach:
Architektka podkreśla:
Największym fake newsem na rynku nieruchomości jest nazywanie takich lokali mieszkaniami. Lokal inwestycyjny nie spełnia warunków lokalu mieszkalnego. Nie ma obowiązku spełniać norm, które chronią komfort użytkowania. A mimo to sprzedaje się je jako produkt o podwyższonym standardzie.
W wielu nowych inwestycjach spotykamy materiały, które mają wyglądać ekskluzywnie, ale nie są trwałe. Wspomniane płytki imitujące marmur, cienkie ściany działowe pogarszające akustykę, małe, systemowe okna zamiast dużych przeszkleń czy standardowe okna PVC kiepskiej jakości zamiast aluminiowych.
W prawdziwym standardzie premium liczy się jakość, trwałość i użyteczność - nie błyszcząca powierzchnia
– zaznacza ekspertka.
"Deweloperzy coraz częściej kierują ofertę w stronę bardziej dostępnych mieszkań, wprowadzając projekty w tańszych lokalizacjach i kompaktowych metrażach. Jednocześnie rośnie popyt na większe lokale i utrzymuje się silny segment premium."https://t.co/54FQRGXBME pic.twitter.com/8THcHgcpao
— Dawid Parzyk (@DawidParzyk) November 23, 2025
Kolejna kwestia to liczba miejsc parkingowych. W wielu nowych inwestycjach na jedno mieszkanie przypada jedno miejsce lub żadne, a zakup dodatkowego jest często niemożliwy.
Dwa miejsca parkingowe na mieszkanie nie są luksusem, tylko podstawą funkcjonalnego projektu. Tymczasem w tak zwanych budynkach premium często nie ma nawet możliwości ich dokupienia
– wskazuje architekt Strazzacappa.
Premium to nie nazwa, tylko zestaw cech:
A przede wszystkim - uczciwość wobec klienta.
Przy zakupie mieszkania warto patrzeć dalej niż na marketingowe slogany. Rynek mieszkaniowy pełen jest terminów „premium”, „silver”, „gold” czy „apartamentowy”, ale w większości przypadków to wyłącznie język marketingu.
„Premium” to nie etykietka, to przede wszystkim: jakość materiałów, komfort użytkowania, przestrzeń wspólna i praktyczne rozwiązania.
Jeżeli wizualizacja wygląda pięknie, ale kawalerka ma 20 m² i jedno małe okno, a plac zabaw to dwumetrowa przestrzeń z huśtawką przy wyjeździe z garażu – nie ma mowy o luksusie
– podsumowuje Katarzyna Strazzacappa.