NA ANTENIE: Lista Przebojów Radia Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Mit premium w nowym budownictwie. Dlaczego „luksus” deweloperski to często tylko gra pozorów?

Publikacja: 09.12.2025 g.10:00  Aktualizacja: 10.12.2025 g.07:16 Natalia Krawczyk
Poznań
Wielu z nas widząc nowy blok lub apartamentowiec, automatycznie zakłada, że nowoczesne oznacza luksusowe. „Premium” – tak często określają swoje inwestycje deweloperzy. Czy rzeczywiście każde nowe mieszkanie to synonim komfortu i wysokiej jakości? Architekt Katarzyna Strazzacappa, właścicielka biura projektowego LUMI Design, rozwiewa wątpliwości.
budynek - paulclee - Pixabay
Nowoczesne mieszkania a standard premium. Sprawdź, co na to architekt! / Fot. paulclee (Pixabay)

Spis treści:

    Mit premium to jedna z największych iluzji współczesnego rynku mieszkaniowego – twierdzi arch. Katarzyna Strazzacappa.

    Premium w deweloperce? Najczęściej tylko w prezentacji 3D

    Okazuje się, że w praktyce dla deweloperów „premium” może oznaczać jedynie płytki imitujące marmur, a „wysokiej jakości materiały” okazują się najbardziej ekonomicznymi zamiennikami, które dobrze wyglądają jedynie na wizualizacji.

    Dzisiaj premium bardzo często ogranicza się wyłącznie do efektownej wizualizacji. Na renderach wszystko lśni i błyszczy, ale w rzeczywistości z luksusem nie ma to wiele wspólnego

    - wskazuje jednoznacznie ekspertka.

    Maksymalizacja zysku kosztem komfortu mieszkańców

    Coraz częściej projektowanie nowych inwestycji deweloperskich sprowadza się do jednego celu: sprzedać jak najwięcej metrów. Każdy centymetr przestrzeni wspólnej jest minimalizowany lub całkowicie redukowany.

    Jak wskazuje arch. Katarzyna Strazzacappa, wąskie klatki schodowe, maleńkie strefy wejściowe, czy zaledwie kilkumetrowe place zabaw nierzadko umieszczane tuż przy wjeździe do garażu nie mają nic wspólnego z komfortem. A przecież to komfort powinien być największym luksusem.

    Już bardzo dawno temu odeszliśmy od wzorców, w których budynki wielorodzinne projektowano z myślą o skali człowieka - zachowywano odpowiednie odległości między obiektami, dbano o wysokość zabudowy i właściwe nasłonecznienie czy zieleń, tak aby codzienne funkcjonowanie mieszkańców było po prostu komfortowe

    - podkreśla.

    Dziś trudno o takie podejście. Priorytetem stała się sprzedaż i maksymalne wykorzystanie każdej dostępnej powierzchni, co skutkuje zabudową zagęszczoną do granic możliwości, kosztem jakości życia

    - zauważa ekspertka.

    Lokale inwestycyjne – sposób na ominięcie przepisów

    Jednym z najbardziej niepokojących zjawisk jest masowe wprowadzanie na rynek tzw. lokali inwestycyjnych. Zgodnie z prawem, lokal mieszkalny musi mieć minimum 25 m², ale lokal inwestycyjny… już nie.

    Deweloperzy wykorzystują więc luki w przepisach:

    • sprzedają 18-, 20-, a nawet 15-metrowe „mikrolokale premium”,
    • w materiałach marketingowych sugerują, że to kompaktowe mieszkania,
    • unikają spełnienia obowiązkowych norm dotyczących nasłonecznienia, metrażu i funkcjonalności.

    Architektka podkreśla:

    Największym fake newsem na rynku nieruchomości jest nazywanie takich lokali mieszkaniami. Lokal inwestycyjny nie spełnia warunków lokalu mieszkalnego. Nie ma obowiązku spełniać norm, które chronią komfort użytkowania. A mimo to sprzedaje się je jako produkt o podwyższonym standardzie.

    Imitacje zamiast jakości

    W wielu nowych inwestycjach spotykamy materiały, które mają wyglądać ekskluzywnie, ale nie są trwałe. Wspomniane płytki imitujące marmur, cienkie ściany działowe pogarszające akustykę, małe, systemowe okna zamiast dużych przeszkleń czy standardowe okna PVC kiepskiej jakości zamiast aluminiowych.

    W prawdziwym standardzie premium liczy się jakość, trwałość i użyteczność - nie błyszcząca powierzchnia

    – zaznacza ekspertka.

    Parking – luksus czy podstawa?

    Kolejna kwestia to liczba miejsc parkingowych. W wielu nowych inwestycjach na jedno mieszkanie przypada jedno miejsce lub żadne, a zakup dodatkowego jest często niemożliwy.

    Dwa miejsca parkingowe na mieszkanie nie są luksusem, tylko podstawą funkcjonalnego projektu. Tymczasem w tak zwanych budynkach premium często nie ma nawet możliwości ich dokupienia

    – wskazuje architekt Strazzacappa.

    Czym naprawdę jest premium?

    Premium to nie nazwa, tylko zestaw cech:

    • wysoka jakość materiałów,
    • certyfikowane systemy izolacji i akustyki,
    • duże przeszklenia,
    • przestronne części wspólne,
    • dwa miejsca parkingowe na mieszkanie,
    • funkcjonalny układ pomieszczeń,
    • ustawna przestrzeń i dobre nasłonecznienie,
    • zieleń urządzona wokół budynku.

    A przede wszystkim - uczciwość wobec klienta.

    Przy zakupie mieszkania warto patrzeć dalej niż na marketingowe slogany. Rynek mieszkaniowy pełen jest terminów „premium”, „silver”, „gold” czy „apartamentowy”, ale w większości przypadków to wyłącznie język marketingu.

    „Premium” to nie etykietka, to przede wszystkim: jakość materiałów, komfort użytkowania, przestrzeń wspólna i praktyczne rozwiązania.

    Jeżeli wizualizacja wygląda pięknie, ale kawalerka ma 20 m² i jedno małe okno, a plac zabaw to dwumetrowa przestrzeń z huśtawką przy wyjeździe z garażu – nie ma mowy o luksusie

    – podsumowuje Katarzyna Strazzacappa.

    https://radiopoznan.fm/n/rGBWaI