Futbolowa gorączka zapanuje zapewne w krajach, które na amerykańskich stadionach zagrają. Szczególnie dotyczy to państw na mundialu debiutujących, a tych nie brakuje. FIFA zwiększyła liczbę uczestników do 48, by turniejem żyła nie tylko elita. W efekcie awans wywalczył prawie co czwarty członek piłkarskich struktur na świecie (FIFA zrzesza 211 federacji). Elitarność turnieju spadła, ale przynajmniej do nowych państw dotrą reklamy, w końcu kraj-uczestnik to rynek zbytu, a kibic to klient. Zatem do walki o Puchar Świata staną takie piłkarskie „potęgi” jak Curacao, Jordania, Uzbekistan i Republika Zielonego Przylądka. Skoro prawo gry sobie walczyły, to trzeba im tego pogratulować. Rozbudowane sito kwalifikacji miało też sprawić, by broń Boże ktoś z potencjałem nie poległ w eliminacjach. W tej kwestii nie zyskała tylko nasycona futbolem Europa, więc akurat paru nieobecnych jest ze Starego Kontynentu. To Włosi, Duńczycy, Serbowie, Ukraińcy i... niech będzie – Polacy.
Przy okazji zobaczmy jak rosła liczba uczestników finałów mistrzostw świata. W 1930 roku w Urugwaju zagrało 13 reprezentacji bez kwalifikacji. W kolejnych turniejach (Włochy 1934, Francja 1938) zaplanowano turnieje na 16 drużyn, ale do Francji nie pojechała Austria, która została wchłonięta przez Niemcy, więc wystąpiło tam 15 zespołów. W Brazylii w 1950 roku zagrało 13 ekip, cztery lata później w Szwajcarii stawka liczyła już 16 drużyn i tak było do 1978 roku. Następnie, do amerykańskiego mundialu w 1994 roku turniejowa drabinka składała się z 24 drużyn, by od mistrzostw we Francji w 1998 roku zwiększyć ją do 32 reprezentacji. Teraz po raz pierwszy zagra 48 ekip, a FIFA nie chce na tym poprzestać.
A jak będzie wyglądał system rozgrywek? Oczywiście musiała wzrosnąć liczba grup - w dwunastu spotkają się po cztery zespoły. Faza pucharowa rozpocznie się od 1/16 finału (zamiast od 1/8), do której awansują po dwie ekipy z każdej grupy plus osiem najlepszych z trzecich miejsc. Kto nie wyjdzie z grupy skończy turniej na trzech grach, tak jak dotychczas, z kolei półfinaliści wyjdą na boisko osiem razy, co oznacza o jedno spotkanie więcej, niż do tej pory. Suma wszystkich meczów wzrosła z 64 do 104 w ciągu 39 dni. Nie da się ukryć, że jest to sporo nowego czasu reklamowego.
Mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku to także kilka zmian w przepisach, których głównym celem jest upłynnienie gry oraz walka z symulantami. Oto najważniejsze korekty:
Piłkarskie mistrzostwa świata rozpoczną się meczem Meksyku z RPA w czwartek 11 czerwca o godz. 21.00 naszego czasu na legendarnym meksykańskim stadionie Azteca. Zarwać będzie można już pierwszą noc, bowiem o 4.00 w Guadalajarze spotkają się Korea Południowa i Czechy. Finał w niedzielę 19 lipca o godz. 21.00 w New Jersey.