Cyberprzestępcy stosują coraz bardziej agresywne techniki, próbując na wszelkie sposoby wykorzystać sztuczną inteligencję w celu osiągnięcia swoich korzyści. Ktoś dobrze rozeznany w polskim rynku medialnym postanowił więc zastosować takie odniesienia, aby nikt nie poczuł potrzeby sprawdzenia wiarygodności przekazu. Użytkownicy portalu "X" zdążyli zorientować się jednak w samą porę.
Adam Glapiński, szef NBP jest gościem Moniki Olejnik w programie „Kropka nad i” – brzmi wiarygodnie, prawda? Nie jest to coś, co nie mogłoby się wydarzyć, jednak w tym przypadku autorką wywiadu nie jest Monika Olejnik, a odpowiadającym nie jest Adam Glapiński. To rozmowa wygenerowana za pomocą sztucznej inteligencji.
„Poniżej publikujemy pełną transkrypcję programu, zanim zostanie usunięta z sieci” – informują autorzy. W momencie pisania tego tekstu, artykuł nadal jest dostępny w internecie, choć nie jest już proponowany na pierwszych stronach i trzeba się do niego „dokopać”, ponieważ w porę interweniowało Ministerstwo Cyfryzacji. Rozmowa, która się nie odbyła, pojawiła się na nieprawdziwej stronie udającą serwis gazeta.pl należący do koncernu Agora. W artykule czytamy pełną, wielowątkową rozmowę dziennikarki z prezesem NBP na temat sytuacji gospodarczej kraju, w której sprytnie ukryta jest manipulacja dotycząca jednej z platform inwestycyjnych. Dziennikarka rzekomo zarzuca Glapińskiemu ukrywanie przed Polakami informacji o „żyle złota”, o sposobach inwestowania pieniędzy w taki sposób, żeby wracało do nas wielokrotnie więcej, niż włożyliśmy sami. Na to oburza się prezes NBP, zdejmuje mikrofon i opuszcza studio.
Autor artykułu bezprawnie wykorzystuje wizerunek dziennikarki, przypisując jej promowanie platformy inwestycyjnej, do tego generuje wypowiedzi ekspertów, którzy potwierdzają te słowa. Pojawiają się maile i smsy od widzów i słuchaczy, komentarze ekspertów, a nawet wyciągi z kont.
Pozostaje mieć nadzieję, że niewielu się nabrało. „Wywiad” dostępny był w sieci od 12 marca, w porę zareagowały jednak podmioty, które same mogły na tym wiele stracić. Od tekstu odcięła się Agora, potem zareagował NBP, a wraz z nimi Ministerstwo Cyfryzacji i Komisja Nadzoru Finansowego. W serwisie „X” pojawiły się także wpisy użytkowników, ostrzegających siebie nawzajem o tego typu treściach znalezionych w internecie na stronach, które dobrze wyglądały na pierwszy rzut oka, ale ostatecznie okazały się maszynką do manipulacji. Choć większość portali deklaruje, że tekst zniknął z internetu, udało nam się znaleźć do niego działający link (choć, nie wiadomo na jak długo). Komentarze pod treścią oczywiście zapewniają, że sposób na zarobek jest w pełni skuteczny, a pieniądze wręcz spadają z nieba. „Moje 1 150 zł zamieniło się w 3 400 zł w dwa dni! To po prostu niewiarygodne” – brzmi jeden z komentarzy.
Tekst kończy się zdaniem: „po której stronie się znajdziecie? Po stronie tych, którzy nadal spłacają kredyt, czy tych, którzy już teraz zaczęli zarabiać?”. Parafrazując; po której stronie się znajdziemy? Tych, którzy dadzą się oszukać, czy tych, którzy ciągle muszą zachowywać czujność, bo dzisiaj każda postać, każdy głos, może być tak naprawdę wygenerowany?
UWAGAFejk
— Justa (@Justa_poz) March 15, 2026
Otworzyłam rano w wiadomości w internecie. Czytam i oczom nie wierzę.
Program z takim starciem
→ nie istniał
Artykuł
→ sfałszowany / scam
Całość
→ typowa dezinformacja / próba wyłudzenia uwagi / pieniędzy#fakenews pic.twitter.com/fOBeht3v7U