Jak powiedział w Porannym Rozpoznaniu Radia Poznań prof. Szczapa, wynik testu dociera po kilkunastu dniach.
W momencie, kiedy my byśmy się zdecydowali na rutynowe odraczanie szczepień, to istnieje wielkie zagrożenie, że po prostu finalnie gro tych dzieci nie zostanie zaszczepionych, bo możliwości organizacyjne realizacji szczepień przeciwko gruźlicy w ramach poradni poza szpitalami jest wielkim wyzwaniem
- dodał konsultant krajowy.
Poprzednia konsultant wskazywała na to, że dzieci z niedoborem odporności po szczepionce mogą zachorować na gruźlicę. Prof. Tomasz Szczapa podkreślił, że rocznie w Polsce są 4 tysiące nowych przypadków tej choroby (gruźlicy), podczas gdy ciężki wrodzony niedobór odporności jest diagnozowany u około pięciu dzieci w skali roku.
Jak zaznaczył gość Radia Poznań, dzieci, u których w ramach nowego programu wykryty zostanie niedobór odporności, zostaną objęte opieką Instytutu Matki i Dziecka i dostaną leki, które ograniczają ryzyko zakażenia gruźlicą po szczepieniu.