Volkswagen inwestuje miliardy w Wielkopolsce. Nowa era produkcji we Wrześni
Kolejarze zapewniają, że każdy potrzebujący może skorzystać z usługi asysty, ale w praktyce rozwiązanie nie zawsze działa tak, jak powinno.
Nasz rozmówca dojeżdża na Poznań Główny tramwajem. Wysiada na przystanku Dworzec Zachodni, który znajduje się tuż przy zejściu na perony. Asystent, którego zapewnia PKP S.A., nie może go jednak stamtąd odebrać.
Pracownik oczywiście przyszedł bardzo uczynnie, natomiast powiedział mi wprost, że przystanek nie jest objęty obsługą dworca
– relacjonuje pasażer.
Rzecznik PKP S.A., Michał Stilger, odpowiada, że usługę wykonują pracownicy zewnętrznej firmy.
Wykonują swoje zadania na terenie objętym umową – na dworcu i na stacji, gdzie ze względów bezpieczeństwa pasażerów powinni być stale obecni i widoczni
– tłumaczy Stilger.
Usługa nie zawsze działa, przyznaje Magdalena Orzeszko, prezes wielkopolskiego okręgu Polskiego Związku Niewidomych.
Nie zawsze osoby przychodzą rzeczywiście na umówione spotkania. Niedowidzący zupełnie się gubią i rzeczywiście nasz dworzec nie wypada najlepiej
– podkreśla.
O możliwość zapewnienia transportu osobom z niepełnosprawnościami zapytaliśmy także przedstawiciela Zarządu Transportu Miejskiego. W odpowiedzi podkreślił, że przystanki w tym kierunku wyposażono w tablice, które głosowo informują o rozkładzie jazdy. Dodał, że zarząd może odpowiadać jedynie za ułatwienia w pojazdach oraz na przystankach.