Finałowa wymiana piłek trwała niespełna dwie godziny. Austriak po przegranym pierwszym secie, kontrolował przebieg spotkania. Przy stanie 6:5 wykorzystał pierwszą piłkę meczową.
Sklasyfikowany na 250. miejscu rankingu ATP Bośniak był rewelacją poznańskiego challengera. Wcześniej wyeliminował m.in. turniejową "dwójkę" - Francuza Guillaume'a Rufina, a w ćwierćfinale pokonał Grzegorza Panfila.