Mimo wysokiej, drugiej pozycji w tabeli nie ulega wątpliwości, że Lech Poznań potrzebuje posiłków. Jeżeli zimą Kolejorz pozyska nowych piłkarzy, to nie będzie to uzupełnienie, tylko wzmocnienie składu. Trener Mariusz Rumak zjeździł już Polskę i Europę. - Jest stworzona lista rankingowa, większość tych piłkarzy widziałem na żywo, z wieloma z nich rozmawiałem - mówi Mariusz Rumak.
Teraz trzeba porozmawiać z menedżerami, co jest już trudniejsze. Najpilniejsze potrzeby Lecha to gracze ofensywni. Na Bułgarską mogą trafić nieco ponad 20-letni litewski napastnik oraz Szymon Pawłowski, pomocnik z Zagłębia Lubin, który e-mailem dostał już propozycję kontraktu.
A kto odejdzie? - Nie będzie to wielu zawodników, ale na pewno będą - mówi Rumak. Nowych klubów mogą już szukać Jakub Wilk i Vojo Ubiparip. Jeżeli uda się kupić nowego napastnika, to wypożyczony zostanie Bartosz Bereszyński. Transfery w Polsce można przeprowadzać od 1 stycznia do końca lutego.
Pierwszy mecz rundy rewanżowej Lech rozegra już 24 lutego, z Ruchem w Chorzowie.