Myting pod gwiazdami w Licheniu po raz 30.
Zawodnik ekipy Soudal-Quick Step wyprzedził po finiszu z niewielkiej grupy Holendra Olava Kooija (Jumbo-Visma) oraz Kolumbijczyka Fernando Gavirię (Movistar).
Maciej Paterski z reprezentacji Polski zajął szóste miejsce, a tuż za nim linię mety minął Stanisław Aniołkowski z zespołu Human Powered Health.
Na torze samochodowym Poznań, gdzie pół godziny przed zakończeniem etapu przeszła gwałtowna burza, o zwycięstwo walczyła niewielka grupa zawodników. Peleton podzielił się wskutek kraks, do których doszło na ostatnich kilometrach.
Fajnie, cieszę się z tego szóstego miejsca. Ciężka końcówka, my staraliśmy się być z przodu przed wjazdem na rundy na torze. Wiedzieliśmy, że będzie kręto, będzie padać i może być ślisko. To zaowocowało, znaleźliśmy się w głównej grupie z przodu i próbowaliśmy razem z Bartłomiejem Prociem finiszować
- mówi pochodzący z Jarocina Maciej Paterski.
W Biedrusku i Suchym Lesie działały strefy kibica w związku z pierwszym etapem Tour de Pologne.
W Suchym Lesie kibicowały tłumy. Był tam m.in. telebim. Za udział w kolarskim święcie podziękowały kibicom władze gminy.
Dobrej zabawie towarzyszyła akcja krwiodawcza. Krew oddało 39 osób, a jedna zapisała się do bazy jako potencjalny dawca szpiku.
Jutro start drugiego etapu, peleton tym razem wyruszy z Leszna, a finisz w Karpaczu, kolejne etapy w Dusznikach-Zdroju, Opolu, Bielsku-Białej, Katowicach i w Krakowie, gdzie wyścig zakończy się 4 sierpnia.
W tym roku Tour de Pologne obchodzi potrójny jubileusz: jest to 80. edycja, mija 95 lat od pierwszego wyścigu oraz 30 lat od objęcia przez Czesława Langa funkcji dyrektora.
Więcej o wyścigu - KLIKNIJ