Wkraczamy w ten etap sezonu, gdzie styl gry przestaje mieć znaczenie. Liczą się punkty, czasem zdobywane w bezwzględnie brzydki sposób. Prowadzący w tabeli Raków Częstochowa już jakiś czas temu wyzbył się ambicji grania otwartej piłki. Choć żelazna defensywa i niezwykła konsekwencja taktyczna podopiecznych Marka Papszuna także jest warta pochwały. Goniący go w tabeli Lech musi w końcówce sezonu wskoczyć na ten sam poziom stabilizacji, bo bez tego nie ma prawa myśleć o skutecznym ataku na mistrzostwo.
Wydaje się, że marcowy kryzys w Kolejorzu został już zażegnany. Dwie porażki z Jagiellonią i Śląskiem mocno skomplikowały sytuacje Lecha, ale kwietniowe występy wlały niewielką dawkę optymizmu. Poniedziałkowy rywal to drużyna, która w tym sezonie najprawdopodobniej już o nic nie walczy. Choć jeszcze jesienią Cracovia miała prawo marzyć o europejskich pucharach, to jednak wiosną dyspozycja podopiecznych Dawida Kroczka jest słabsza. Tylko dwa zwycięstwa, sporo remisów i słuszne skądinąd utyskiwania kibiców na to, że Pasy nie są w stanie po raz kolejny wzbić się ponad przeciętność.
W specjalnej rozmowie z Radiem Poznań trener Niels Frederiksen zapewniał, że Lech nie chciałby zafundować kibicom "zimnego prysznica" na Śmigus-Dyngus. Złośliwi mówią, że "mecze przyjaźni" są jak rodzinne spotkania: dobrze wyglądają tylko na zdjęciach. Oby tym razem obyło się bez komplikacji.
Drugi dzień świąt warto spędzić z Radiem Poznań. Od 19:15 rozpoczniemy nadawać z naszego specjalnego studia sprzed Enea Stadionu. Od 20:15 transmisja meczu Lech Poznań - Cracovia, który skomentują Wojciech Bernard i Dawid Cytrowski. Po ostatnim gwizdku koniecznie zostańcie Państwo z nami, bowiem Grzegorz Hałasik zaprosi naszych słuchaczy do dyskusji na temat meczu. Będzie można zadzwonić i podzielić się swoimi emocjami. Do usłyszenia!