Poznaniacy mieli sporą przewagę w posiadaniu piłki, ale to gospodarze stwarzali więcej dogodnych okazji do zdobycia bramki. Lech był jednak skuteczniejszy i potrafił wykorzystać swoje szanse. W dodatku po raz trzeci z rzędu poznaniacy zachowali czyste konto.
Jeśli Piast wychodził z kontrą, to czułem, że są groźni, że mogą nam zagrozić. Uważam też, że bardzo dobrze pracowaliśmy razem, jak drużyna, w defensywie. Bardzo cieszę się, że nie byli w stanie zagrozić nam na tyle, żeby strzelić nam gola
- wyjaśnia Wojciech Mońka.
Mecze ćwierćfinałowe Pucharu Polski zaplanowano na marzec przyszłego roku, a rywala dla Lecha wyłoni losowanie. W 2025 roku Kolejorz zagra jeszcze trzy mecze – najbliższy w niedzielę z Cracovią na wyjeździe.