Samoloty, czołgi i legendarny Hawker Hurricane. Tłumy na festynie w Pile
W pierwszej połowie mecz miał wyrównany przebieg, a Lech osiągnął przewagę po przerwie, coraz częściej atakując. Bohaterami okazali się rezerwowi, którzy trafiali do gliwickiej bramki w swoich pierwszych kontaktach z piłką. Wynik w 63. minucie otworzył Mikael Ishak, po akcji lewym skrzydłem i podaniu Daniela Hakansa. W 79. minucie na 2:0 strzałem z bliska głową podwyższył 18-letni debiutant Karol Delikat. W 90. minucie trzeciego gola zdobył także zawodnik, który wszedł z ławki - Allahyar Sayyadmanesh.
Trener powiedział w szatni po meczu, że pokazaliśmy, że jesteśmy jedną drużyną. Że każdy jest potrzebny, czy ktoś gra więcej, czy ktoś gra mniej, czy ktoś wchodzi z ławki, czy od początku. Dziś świetne wejścia z ławki. Przy każdej bramce, ktoś maczał palce z ławki. Bardzo się cieszę i super to pokazuje, że mamy bardzo dobry i wyrównany skład
- powiedział obrońca Lecha Mateusz Skrzypczak.
Na razie bilans Lecha na starcie nowego sezonu to dwa zwycięstwa i remis. Teraz przed Kolejorzem powrót do walki w kwalifikacjach Ligi Europy. W czwartek poznaniacy rozegrają rewanżowe spotkanie z KI Klaksvik z Wysp Owczych.
Udaną niedzielę miała też pierwszoligowa Warta Poznań, która wygrała na wyjeździe z jednym z kandydatów do awansu, Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 2:1. Obie bramki dla Zielonych zdobył Mateusz Stanek.