Przeszła nawałnica, wyszedł... azbest
To było bardzo wyrównane spotkanie, a w pierwszej połowie bliski strzelenia gola dla Lecha był Artiom Rudniew, który zaprzepaścił doskonałą sytuację. W drugiej części sytuacji podbramkowych było bardzo mało, ale to "Czarnym Koszulom" dopisało szczęście w końcówce spotkania. Edgar Cani wykorzystał błąd bramkarza gości i odbitą przez niego piłkę wepchnął do siatki.
Zwycięstwo pozwoliło Polonii awansować na trzecie miejsce w tabeli. Lech jest na czwartej pozycji. Liderem jest Śląsk, a druga jest Legia.