Prof. Jerzy Smorawiński przyznał olimpijczykowi nagrodę, ale nie zdradził w jakiej wysokości. Szymański liczy, że wkrótce w Polsce powstanie kryty tor do łyżwiarstwa szybkiego. Zdaniem Szymańskiego taki tor powinien powstać w Zakopanem lub w Warszawie. Natomiast na poznańskiej "Chwiałce" można rozwijać short-track, czyli łyżwiarstwo szybkie na krótkim torze.
Poznański olimpijczyk na każdym kroku odbiera gratulacje i prośby o autograf. W środę wieczorem nawet w domu nie miał świętego spokoju. Przyjaciele i znajomi przygotowali dla niego dużą niespodziankę. Na małym jeżyckim podwórku zmieściło się kilkadziesiąt osób, strzelały zarówno korki od szampana jak i sztuczne ognie.
Także w czwartek sportowiec jest bardzo zajęty. Rano na spotkaniu z wojewodą dostał zegarek z GPS-em pokazujący czas w Korei gdzie za 4cztery lata odbędą się kolejne zimowe igrzyska. Po południu sportowiec spotka się m.in z prezydentem Poznania.
W Poznaniu Jan Szymański będzie tylko dwa dni, bo musi przygotowywać się do kolejnych zawodów. W piątek o godz. 8.20 na antenie Radia Merkury rozmowa z poznańskim medalistą.