Tymczasem nad trenerem i niektórymi piłkarzami zbierają się czarne chmury wobec koszmarnej postawy zespołu. - Jestem poważnie zaniepokojona sytuacją - mówi Radiu Merkury szefowa piłkarskiej sekcji Warty - Izabela Łukomska-Pyżalska. - Jeżeli coś się nie zmieni, będzie trzeba coś zrobić i nie wykluczam żadnego scenariusza - dodaje. Czekam na mecz z Ruchem Radzionków, to musi być przełom - kończy Łukomska-Pyżalska. Spotkanie z ekipą ze Śląska w niedzielę przy Bułgarskiej o 12.30.