700 miłośników harleyów w Poznaniu
Wyjeżdżając z Poznania Przemek Kowalik był pełen nadziei, że uda mu się dotrzeć do Wyspy Mgieł na Kanale La Manche. Jadąc na wózku do Normandii chłopak chciał dać innym siłę do walki z chorobą. To jego piąta wyprawa - dwa razy dłuższa niż ostatnia. Przemek wyjechał z Poznania z dwoma rowerzystami i trzema osobami w wozie technicznym. Na metę wyprawy załoga dotrze w okrojonym składzie. Po drodze wóz techniczny miał wypadek i z Opalenicy musiał dojechać nowy.
Jeżeli wyprawa zakończy się sukcesem - będzie to najdłuższa wyprawa Polaka, który ponad dwa tysiące kilometrów pokonał na wózku.