W ostatnich latach schemat z reguły był podobny. Kiedy inni podawali rękę, Kolejorz tę rękę odrzucał. Ileż to powstało z tego powodu memów, żartów czy prześmiewczych filmików. Że ten Lech to taka ciamajda, że poślizgnie się na skórce od banana nawet wtedy, kiedy nikt wokół nie jadł banana. To właśnie dlatego przepiękne trafienie Afonso Sousy wywołało tak dużą falę społecznego entuzjazmu w Wielkopolsce. Czy to oznacza, że karta się odwróciła? Że Lech-przegryw to już przeszłość? Cóż, trzeba będzie to udowodnić w Radomiu.
I to wcale nie będzie łatwe zadanie. Choć teoretycznie Radomiak w zasadzie o nic już nie walczy, jego przewaga nad strefą spadkową wydaje się być stabilna, to jednak naiwnym byłoby myślenie, że przed Lechem spacerek. Początek wiosny w wykonaniu piłkarzy z Mazowsza był fatalny, w połowie lutego Radomiak jawił się jako jeden z faworytów do spadku. Później jednak podopieczni Joao Henriquesa zaliczyli serię 5 meczów bez porażki, w których aż czterokrotnie wygrali. Są drużyna grającą bardzo niewygodnie, a nieobliczalność ich skrzydłowych jest problematyczna do rozczytania dla obrońców rywali.
Swoją drogą, ta międzynarodowa mieszanka w Radomiu to niezwykle ciekawy twór. Oczywiście, przewaga obcokrajowców w składzie to domena wielu drużyn w lidze. Rzecz w tym, że ta radomska "wieża Babel" zmieni się w zasadzie co pół roku. Zanim kibice zdążą się nauczyć nazwisk nowych piłkarzy, to ci szybko z klubu wybywają, a w ich miejsce sprowadzani są kolejni, najczęściej z krajów portugalskojęzycznych. Ciekawy to model budowania klubowej tożsamości, choć jak widać po wynikach - skuteczny. W każdym razie Lech musi zrobić co w jego mocy, by skutecznie zatrzymać Capitę, Tapsobę, Dadashova czy Alvesa.
- Jedyne co możemy zrobić, to patrzeć na siebie - mówił w niedawnym wywiadzie dla Radia Poznań trener Niels Frederiksen. Ta taktyka okazuje się być skuteczna, w trzech kwietniowych spotkaniach Lech odrobił stratę do lidera. Przed nami pięć kroków do ligowego finiszu. Mecz Radomiak Radom - Lech Poznań w niedzielę 27 kwietnia od 17:30 skomentuje na naszej antenie Dawid Cytrowski. O 17:05 rozpoczniemy specjalnie wydanie audycji W Sportowym Rytmie, na którą zapraszają Krzysztof Ratajczak i Wojciech Bernard. Do usłyszenia!