Na koniec tego roku Start Gniezno będzie im winien około półtora miliona złotych. Uregulowanie zadłużenia wobec zawodników jest warunkiem otrzymania licencji na przyszłoroczny udział gnieźnieńskiego klubu w rozgrywkach I ligi żużlowej.
- To oznacza dla spółki możliwość dalszej egzystencji. Powstanie układ z naszymi wierzycielami. Ten układ będzie nadzorowany sądownie. Nie tylko zarząd klubu będzie decydował skąd i na co będą przeznaczane pieniądze. Nie trzeba klubu zamykać ani likwidować spółki. Po okresie naprawczym spółka znów może normalnie funkcjonować - powiedział Arkadiusz Rusiecki, prezes spółki Start Gniezno SA.
Rusiecki zapowiedział, że nie będzie kandydował w najbliższych wyborach do władz spółki.