Wielki pożar pałacu w Pępowie w powiecie gostyńskim
Trener John van den Brom uważa, że szanse na awans do ćwierćfinału są wyrównane.
Analiza rywala przed meczem wyglądała tak jak zawsze z tą różnicą, że teraz mieliśmy "analityka" Jespera Karlstroema, który dobrze zna Djurgaden i nam w tej analizie pomógł. Jest to niewątpliwie mocny zespół, ekipa tworząca zgrany kolektyw, podobnie zresztą było jeśli chodzi o zespół Bodo i uważam, że podobnie jest w naszym przypadku, że my też stanowimy mocną drużynę. Gdy byłem pytany o szanse przed meczem z Norwegami mówiłem, że było 50 na 50 i tym razem mogę odpowiedzieć podobnie. Najważniejsze, że jesteśmy gotowi do tego meczu i nikt nie musi pauzować
- mówi trener.
Karlström nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy Djurgarden jest teraz silniejsze niż dwa lata temu, ale zaznaczył, że w 2019 roku był tam mistrzem Szwecji i wtedy to był mocny zespół. Nie ukrywał też, że szwedzkie media przed meczem z Lechem bardzo się interesują jego osobą.
Dostałem ze Szwecji wiele wiadomości, telefonów i pytań przed tym meczem. Mówię im, że mamy dobry zespół, który jest w stanie wygrać ten dwumecz, ale pamiętam o tym i wiem, że Djurgarden jest dobrym przeciwnikiem, także czeka nas ciężki mecz. No i mówię też o atmosferze jaka tutaj panuje związana z tym meczem i jak jutro będzie podczas meczu
- mówi Szwed.
Mecz Lecha z Djurgarden rozpocznie się na wypełnionym stadionie przy Bułgarskiej o godz. 21.00. Transmisja na naszej antenie.