Zarzuty ws. podwójnego zabójstwa
Wartę - zdegradowaną do drugiej ligi, biedną - bez grosza, a nawet z długami, uratował latem Maciej Dittmajer. Poznański prawnik został wiceprezesem sekcji piłki nożnej i obiecał budżet, wystarczający na spokojną egzystencję, a może nawet na walkę o awans do pierwszej ligi. Pomóc miało też zatrudnienie doświadczonych zawodników, w tym byłego reprezentanta Polski – Grzegorza Rasiaka.
Sportowo - wszystko zmierza w dobrym kierunku, bowiem pod koniec rundy jesiennej Zieloni prowadzą w tabeli.
Ale z szatni piłkarzy docierają sygnały, że na kontach nie ma wypłat. Zawodnicy w Warcie zarabiają mniej więcej 4 tysiące złotych miesięcznie, zatem każdy płacowy zator poważnie wpływa na domowy budżet. Dittmajer rozmawiał wczoraj z piłkarzami, ci z szatni wyszli bez entuzjazmu, bowiem prezes przelewów nie wysłał, ale obiecał, że do końca rundy jesiennej z drużyną się rozliczy. I zdradził, że 6 grudnia poznamy nowego, dużego sponsora klubu, którego nazwa pojawi się na koszulkach zawodników.