W dzisiejszym konkursie tzw. średniej rundy drugie miejsce zajęła Małgorzata Ciszek-Lewicka. Na dobre swoje przejazdy liczy jej mąż - Marek Lewicki.
Konie są dobrze przygotowane, świetnie się tu czują, dobrze mi wyszły zawody w Warszawie. Sport jeździecki w Polsce bardzo się w ostatnim czasie rozwinął, a Cavaliada o tym świadczy. Tu jest bardzo dużo zawodników, 600 koni, konkursy rozgrywane w dwóch halach, duża obsada, dlaczego mielibyśmy odpuszczać zagranicznym zawodnikom
- deklaruje Lewicki.
Dziś wieczorem, już po zawodach, odbędzie się aukcja młodych koni sportowych. Poprzedzi ją charytatywna aukcja dwóch kucyków - Migotki i Luchy Lady, z której dochód zostanie przekazany na leczenie sześcioletniego Bartusia.