Policja z nowym sprzętem. Furgonetki i łodzie trafią do jednostek w Wielkopolsce
Przewodnicząca klubu KO Małgorzata Dudzic-Biskupska mówi, że poprawek jest sporo, ale na mniejsze kwoty.
Są środki na takie mniejsze programy w zakresie zdrowia psychicznego, mniejsze inwestycje w szkołach, projekty na parki czy skwery
- mówi Dudzic-Biskupska.
Przedstawiciele KO chcą w przyszłym roku również przeznaczyć pieniądze między innymi na media społecznościowe informujące o działalności rady miasta.
Chcielibyśmy, żeby rada miasta wyszła z sali sesyjnej
- mówi Małgorzata Dudzic-Biskupska. Środki na ten cel mają być przesunięte z Gabinetu Prezydenta Miasta.
Radni Prawa i Sprawiedliwości proponują zwiększenie dodatków funkcyjnych dla dyrektorów placówek oświatowych, ale także na likwidację dróg polnych czy inwestycje w ZOO.
Przewodniczący radnych PiS Zbigniew Czerwiński chce też, by Poznań w przyszłym roku przeznaczył pieniądze na prace związane z nową siedzibą filharmonii.
Filharmonia w ogóle zniknęła. Nawet prac koncepcyjnych nie ma. Zaproponowałem 500 tysięcy złotych, żebyśmy wrócili do tematu nowej siedziby filharmonii
- mówi Czerwiński.
Radni zgłaszając poprawki, musieli wskazać komu chcą zabrać pieniądze. Przedstawiciele PiS wśród takich źródeł wskazywali między innymi zmniejszenie wydatków - jak napisali - na zideologizowane programy równościowe oraz na całodobowy punkt profilaktyki intymnej.
Radni klubu Lewica Polska 2050 nie złożyli poprawek klubowych. "Poprzestaliśmy na poprawkach indywidualnych" - tłumaczy Przemysław Plewiński.
Uznaliśmy, że naszą kluczową poprawką, o którą walczyliśmy od zeszłego roku, to było zwiększenie wynagrodzeń pracowników miasta. W tej sprawie udało się porozumieć już wcześniej
- mówi Plewiński.
Radny Przemysław Plewiński w ramach swoich poprawek zaproponował między innymi budowę chodnika na ulicy Bobrownickiej, a radna Halina Owsianna rozbudowę kanalizacji na Cytadeli.
Teraz do propozycji radnych musi odnieść się prezydent. Sesja budżetowa odbędzie się 18 grudnia.