NA ANTENIE: THE TREADMILL/SAM FENDER
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Juszczenko: Polska stała się fascynującym graczem i nowym liderem w Europie

Publikacja: 27.04.2022 g.21:18  Aktualizacja: 27.04.2022 g.21:23 PAP
Poznań / Wielkopolska
B. prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko powiedział, iż z fascynacją obserwuje transformację, którą przechodzi obecnie Europa i jej przywódcy w stosunku do Rosji i Władimira Putina. Docenił też obecną rolę Polski, którą określił jako "fascynującego gracza" i nowego lidera w Europie.
ukraina wojna zołnierz - EPA/STR - PAP
Fot. EPA/STR (PAP)

Spis treści:

    Juszczenko to były premier (1999-2001) i były prezydent (2005–2010) Ukrainy, także jeden z bohaterów tzw. pomarańczowej rewolucji z 2004 roku. Wówczas masowe protesty Ukraińców przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim doprowadziły do powtórzenia drugiej tury wyborów, w której zwyciężył ostatecznie właśnie Juszczenko (pokonał wówczas prorosyjskiego kandydata Wiktora Janukowycza).

    Juszczenko powiedział w środę w rozmowie z TVN24, że przebywa obecnie w swym kraju.

    Każdy Ukrainiec, niezależnie od tego, gdzie się znajduje, jest dzisiaj na froncie. Prowadzimy dwie wojny przeciwko Putinowi - jedna z nich jest wojną gorącą, na polu walki, gdzie zmobilizowanych jest większość naszych sił wojskowych. Mamy gwardię narodową, policję, obronę terytorialną. Jestem przekonany, że mieliście państwo okazję zobaczyć bohaterstwo tych ludzi

    - powiedział b. prezydent Ukrainy.

    Druga wojna to - według niego - wojna "zimna, którą prowadzi całe społeczeństwo Ukrainy".

    Bardzo chcę wierzyć, że prowadzi ją też całe społeczeństwo Zachodu. Wydaje mi się, że ostatnie 60 dni diametralnie zmieniło u dziesiątków milionów ludzi, w tym również w Europie Zachodniej, świadomość kim jest Putin i czym jest Rosja i naród rosyjski. Chyba jest to pierwsza taka rzecz od zakończenia II wojny światowej

    - podkreślił Juszczenko.

    Przekonywał też, że obecna wojna w Ukrainie "stuka do drzwi każdego z nas".

    Mało kto w Europie mógłby pytać "komu bije dzwon". On zawsze bije tobie, każdemu z nas, niezależnie od tego gdzie jesteśmy geograficznie: w Lizbonie, w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii

    - powiedział ukraiński polityk.

    Dodał, że z fascynacją obserwuje nowych liderów, którzy ostatnio pojawili się w Europie.

    Mam na myśli państwa, przywódców. Bardzo cieszę się, że dzisiaj, kiedy mówimy o sytuacji w Europie, na dobrą sprawę w każdej chwili widzimy Polskę i Polaków

    - zaznaczył b. prezydent Ukrainy.

    Wspomniał też nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, swego przyjaciela.

    On prowadził właśnie Polaków do takiego wielkiego przywództwa, a dzisiaj to się dzieje - Polska stała się absolutnie fascynującym graczem, bez dwóch zdań nowym liderem

    - powiedział Juszczenko.

    Ocenił też, że Europa, także liderzy państw i społeczeństwa przechodzą obecnie ogromną transformację, jeśli chodzi o podejście do Rosji. "O takiej transformacji właśnie marzyliśmy" - zaznaczył.

    Opisując wojnę w Ukrainie, Juszczenko stwierdził, że "po jednej stronie mamy siły dobra, wolności, światła, a z drugiej strony - orków".

    Mamy XVIII, XVII głęboki wiek, hordę idącą od Syberii, która nie da spokoju nam nigdy, tak długo, jak długo, jak nie będziemy w stanie jej zwyciężyć

    - dodał polityk.

    Wyraził pogląd, że Putin poniósł dotychczas całkowitą porażkę w wojnie w Ukrainie, dlatego chce teraz przejść do jej drugiej fazy - "wojny czołganej, powolnej, prowadzonej w ogromnych trudach". "On nie jest gotów do rozmów ze światem" - stwierdził Juszczenko.

    B. prezydent Ukrainy został też zapytany o szczyt NATO w Bukareszcie w 2008 roku, kiedy to zarówno jego krajowi, jak i Gruzji odmówiono - ze względu na sprzeciw Rosji - przystąpienia do Sojuszu.

    Niestety pod kierownictwem Merkel i Sarkozy'ego (chodzi o ówczesnych: kanclerz Niemiec Angelę Merkel i prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego - PAP) Sojusz pokazał "czerwoną kartkę" Gruzji, i Ukrainie. Nie otrzymały planu działań odnośnie do członkostwa. To była absolutna nieodpowiedzialność

    - ocenił Juszczenko.

    Przypomniał, że zaledwie po trzech miesiącach Putin wprowadził wojska do Gruzji, a osiem lat później - do Ukrainy.

    To jest bardzo prosta logika analityczna. Tutaj nie trzeba naprawdę być geniuszem, żeby zrozumieć, że ta korupcja polityczno-energetyczna, która rękami Putina była wprowadzana do Europy, dała swój owoc.

    - stwierdził b. prezydent Ukrainy. Zwrócił uwagę, że wielu polityków zachodnich później podjęło pracę dla rosyjskiego biznesu. "To jest ta bardzo mroczna strona polityki europejskiej, która strasznie mnie rozczarowywała i nadal, mimo wszystko, rozczarowuje" - zaznaczył Juszczenko.

    Wyraził zarazem pogląd, że najwięcej na temat ideałów europejskich, mówiono przez ostatnie piętnaście lat nie w Brukseli, a w Kijowie. "Nigdy w Europie nie było podniesionych tylu flag europejskich, co przez 10-15 lat w Ukrainie. My naprawdę walczymy o te ideały, o których mówiliśmy razem z Europejczykami od lat" - podkreślił.(PAP) autor: Marta Rawicz mkr/ mrr/

    PAP
    https://radiopoznan.fm/n/Qc5zzU