Druga część książki, to historie ludzi uchwycone przez Małgorzatę Arentowską. Początkowo był to niemiecki teatr miejski - opowiada autorka.
Jest wiele opowieści związanych z tą sceną. Tworzyły ją bardzo barwne postaci. Także opowieści o budynku, jego zakamarkach, takich miejscach tajemniczych jak archiwum, ale także, o tym mało osób pewnie wie, że nasz teatr, Teatr Wielki imienia Moniuszki był matką chrzestną statku. To znaczy, że nasz statek, który wzięliśmy w opiekę, jego załoga przysyłała nam kartki z podróży, a w naszym archiwum znajduje się koło sterowe z tego statku właśnie. Moja część książki to jest część o ludziach, o osobach, nie tylko dyrektorach, nie tylko najważniejsze nazwiska solistów, choreografów, reżyserów, ale także ta operowa codzienność i Ci, którzy ją tworzą, na przykład rzemieślnicy teatralni, inspicjenci czy zespół oświetlenia sceny.
Książka, to także zbiór fotografii wykonanych przez Piotra Skórnickiego i znalezionych w archiwum budynku. Więcej o tym w środowym wydaniu audycji Zaczytaj się z Radiem Poznań - po godz. 19:00.