Znakomity mecz rozegrała kapitan AZS Jovana Popović, która rzuciła aż 39 punktów. Poznanianki musiały radzić sobie bez Amerykanki Jessiki Carter, która z powodów osobistych wróciła do Stanów Zjednoczonych. Po I kwarcie akademiczki przegrywały różnica aż 13 punktów. Spodziewaliśmy się mocnego początku rywalek - przyznał trener Wojciech Szawarski.
To już chyba 3 czy 4 raz Bochnia tak zaczyna mecz. To zespół który jak się rozpędzi, to ciężko ich zatrzymać. Cieszę się, że dobrze zareagowaliśmy, bez paniki. Wiedzieliśmy, że jest dużo czasu i że krok po kroku - przez obronę - musimy wracać do meczu. Potem jak już było w okolicach remisu, to zrobiło się spokojniej
- dodaje.
To szósta wygrana poznańskiego klubu w tym sezonie, który zajmuje 5. miejsce w tabeli.