W mundurze, ciężkich butach i bez asekuracji. Są wyniki sekcji zwłok harcerza
Oprócz zdjęć i plakatów goście mogą zobaczyć kaliskie teledyski, posłuchać muzyki na słuchawkach i wejść do studia nagrań - mówi kurator wystawy Michał Miklas.
Wydaje mi się, że wiele osób znajdzie tutaj takie artefakty ze swojej młodości. Zebraliśmy wiele plakatów, które kaliszanie mogą jeszcze pamiętać, jest sporo instrumentów muzycznych. Ale przede wszystkim to historia, chcemy aby kaliszanie zapoznali się z historią kaliskiej sceny muzycznej. Chcemy też skłonić do pewnej aktywności społecznej - zarówno czynnej czyli zakładania zespołów, grania, ale także biernej czyli chodzenia na koncerty i tworzenia społeczności wokół muzyki.
Przygotowanie wystawy „Nic się nie dzieje?! Kaliska Scena Muzyczna” trwało kilka miesięcy.