Berlińska widownia oklaskiwała poznańskich artystów na stojąco. Teatr Wielki czwarty raz był w tym miejscu, wcześniej pokazując Berlińczykom "Halkę", "Parię" i "Straszny dwór". Idea jest taka, żeby promować polskich twórców za granicą, wskazywać, że ich dzieła są uniwersalne.