Organizatorki mają nadzieję, że uda się zgromadzić prace wybitnej pleszewskiej artystki.
(Można kontaktować się z Biblioteką w Pleszewie, gdzie znajduje się siedziba Klubu Kobiet Ławka nr 4 - tel. 62 7428358)
Zapis rozmowy:
Danuta Synkiewicz: Tu można przysiąść, porozmawiać o rzeczach ważnych lub pomyśleć. Mile widziane myśli o dawnych mieszkankach Pleszewa, bo właśnie w tym mieście stanęła ławka, której patronką jest księżna Anna Sęczyńskich-Raciborska, pani Pleszewska. Klub kobiet Ławka nr 4 obrał ją za swoją patronkę.
Agnieszka Słupianek-Winkowska: Znajdujemy się na ławce księżnej Anny Pleszewskiej, która jest bardzo ważna dla naszego klubu kobiet. Ławka nr 4 jest takim naszym, myślę, że głównym symbolem bo wszystko zaczęło się od ławki. A ławka, na której siedzimy, została odsłonięta podczas pierwszych imienin Anny, które organizowałyśmy 26 lipca 2022 roku. Spotykamy się na ławce, rozmawiamy o różnych rzeczach, powstają fantastyczne pomysły, inicjatywy. A jedną z inicjatyw klubu kobiet jest przywracanie pamięci, ocalanie od zapomnienia pleszewianek, bohaterek, które są związane z ziemią pleszewską, które swoim życiem swoją działalnością. Wpisały się do kroniki wydarzeń tego miasta, tego regionu i my chcemy troszkę głośniej o nich mówić.
DS: I właśnie dziś na tej ławce będziemy rozmawiać o innej ważnej pleszewiance, Dorze Mukułowskiej.
AS-W: Ona urodziła się w Kowalewie, ale taki jej główny, że tak powiem, epizod, to byśmy powiedzieli, to jest Poznań. W Poznaniu bardzo mocno działa, ale też uczy się w prywatnych szkołach malarstwa i w Paryżu i w Pradze. Jej prace pojawiają się naprawdę w wielu miejscach. Warto o tym mówić, bo to też świadczy o tym, że była wtedy znaną malarką, znaną artystką i nie tylko malarką. Również graficzką, ilustratorką, dekoratorką, bo to ona dekorowała na przykład sale obrad Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu.
DS: Chcecie przypomnieć Dorę Mukułowską za pomocą jej własnych prac.
AS-W: Jej dwa obrazy, które obecnie goszczą na wystawie „Co babie do pędzla” w Lublinie, to są tylko dwa obrazy. A my wiemy, że tych obrazów było więcej. One na pewno znajdują się w kolekcjach prywatnych i dlatego taki nasz apel, żeby zorganizować coś więcej.
Monika Matyjaszczyk (prezes Klubu Kobiet Ławka nr 4): Ona była bardzo płodną artystką. Malowała plenery, malowała portrety. Malowała również akty impresjonistyczne kiedy mieszkała w Paryżu. Jest dowód na to, że z Olgą Boznańską się znały, ponieważ jest jeden z obrazów zatytułowany w Pracowni Olgi Boznańskiej. I apelujemy, uśmiechamy się do mieszkańców Poznania, okolic, Wielkopolski oraz Polski, żeby zobaczyli sygnaturkę na swoich obrazach w domu. Czy tam czasami nie jest napisane Dora Mukułowska. Były ryciny w podręcznikach, ilustracje, projektowała zabawki i wykonywała je, bo miała swoją pracownię w Poznaniu. Była też Powstańcem Wielkopolskim - prowadziła pocztę powstańczą.
DS: Wiemy już, że na pewno znajdzie się na wystawie kupiona przez panią taka książeczka z ilustracjami Dory.
MM: Tak, to jest taki ilustrowany elementarz, bo Dora również była ilustratorką i graficzką podręczników szkolnych z instrukcjami różnego rodzaju zabaw dla dzieci. Zresztą była też nauczycielką, działaczką oświatową, prowadziła pracownię zabawkarską. To była jej pracownia w Poznaniu, a zabawki, które projektowała, były wysyłane nawet na wystawę do Nowego Jorku. Czekamy na tropy, czekamy na krewnych, czekamy na ich sąsiadów, czekamy na kogokolwiek albo cokolwiek jest związane z Dorą. Przymierzamy się do dzieł sztuki.